Napój to, czy herbata???

W taki pochmurny dzień jak ten, chcę Cię namówić na coś smacznego, zdrowego i niedrogiego!

Zamiast czarnej herbaty, która oczywiście ma wiele dobroczynnych właściwości, ale zakwasza nasz organizm może dasz się skusić na napój, który choć nazywany herbatą, tak naprawdę herbatą nie jest:-) Mam na myśli Rooibos. Pochodzi z Afryki i tylko tam ma dogodne warunki do wzrostu, ale właśnie dlatego, że rośnie tam naturalnie nie wzbogaca się go nawozami i innymi truciznami!

To czerwonokrzew, posiadający długie, wąskie liście w kształcie igieł, które poddaje się fermentacji dla uzyskania czerwono-brązowego napoju, albo używa tylko wysuszone i wtedy napój ma kolor zielony. W Europie napój Rooibos jest znany zaledwie od około 100 lat, ale prawdziwy rozgłos przyniosły mu badania dr Petera Le Fras Nortiera, który odkrył jego wiele właściwości leczniczych i prozdrowotnych.

Okazuje się, że Rooibos ma bardzo silne właściwości przeciwutleniające, a więc wspomaga nasz organizm w walce z wolnymi rodnikami. O ich niszczycielskim wpływie pisałam już wcześniej w artykule o zakwaszeniu organizmu.

Poza tym herbatka, czy napój z czerwonokrzewu jest bogata w wiele witamin i minerałów. Zawiera witaminę C, żelazo, magnez, mangan, miedź, wapń, fluor , cynk i mnóstwo flawonoidów, o których wspomniałam wcześniej. Tak bogata paleta dobroczynnych substancji i mikroelementów wyposaża ten czarodziejski napój w wiele wspaniałych zdrowotnych właściwości:

– nie jest herbatą, więc nie pobudza, a raczej uspokaja, więc można go pić wieczorem, przed snem,

– pobudza laktację, więc polecany jest kobietom w ciąży,

– ma właściwości rozkurczowe i tonizujące,

– stosowany do okładów pomaga osobom z problemami skórnymi,

– łagodzi dolegliwości alergiczne,

– poprawia nastój i uspokaja,

– jego właściwości antyoksydacyjne są przydatne w leczeniu bardzo wielu schorzeń,

bo zwalczając wolne rodniki zwiększa naszą odporność i poprawia odpowiedź immunologiczną na ataki wielu agresorów ( bakterii czy wirusów)

Kochani jednym słowem herbatka/napój Rooibos to idealny towarzysz na chłodne, deszczowe dni takie jak ten:-) Latem napisałabym, że to idealny napój orzeźwiający, bo można go pić z dodatkiem lodu, mięty, owoców itp.

Na rynku można spotkać Rooibos w czystej postaci, ale coraz częściej można kupić też różne mieszanki herbat z dodatkiem Rooibosa. Dlatego nie szukaj wymówki, że to nie jest dla Ciebie.

Od dzisiaj podejmij wyzwanie- jeden Rooibos dziennie. Zobaczysz jakie cuda zaczną się dziać!!!

 

Pozdrawiam serdecznie z deszczowej Łodzi,

Bożena Kubera- Oblińska- Twoja Mentorka Zdrowia

Zobacz więcej

Typowanie metabolizmu idea, która o kilka kroków wyprzedza tradycyjną medycynę!

Współczesna medycyna może się pochwalić wieloma osiągnięciami, które w nagłych, czy ostrych wypadkach chorobowych uratowały życie wielu ludziom. Niestety w zakresie leczenia chorób przewlekłych nie ma dzisiaj rozwiązań medycznych, które skutecznie rozprawiłyby się z tymi problemami zdrowotnymi. Wprawdzie istnieje cały wachlarz sposobów leczenia objawów różnych dolegliwości, czy leczenia i kontrolowania chorób przewlekłych , ale nie można przypisać im właściwości usuwających przyczyny tych chorób. Według autora książki „Dieta metaboliczna” 80 % pacjentów, którzy cierpią na przewlekłe, a nie ostre przypadki chorobowe, nie jest w stanie trwale rozwiązać tego problemu u praktyków medycyny konwencjonalnej i alternatywnej.

Powodów takiej sytuacji jest bardzo wiele, ale na potrzeby tego artykułu wymienię 3 najważniejsze:

  • medycyna konwencjonalna opiera się głównie na leczeniu objawowym, alopatycznym, gdzie standaryzuje się procedury mające zastosowanie w leczeniu wielu pacjentów, co oznacza, że to samo lekarstwo ma wyleczyć miliony pacjentów,
  • w leczeniu wykorzystywany jest paradygmat medycyny alopatycznej, która polega przede wszystkim na stosowaniu leków i zabiegów chirurgicznych. Niestety rehabilitacja w tym systemie nawet jeśli jest zalecana, to bardzo często w praktyce długi okres oczekiwania niweczy jej rolę w całościowym planie leczenia. Myślę, że każdy z nas może przytoczyć wiele takich przykładów:(
  • medycyna alternatywna nawet jeśli ma bardziej holistyczne podejście do procesu leczenia i stosuje środki naturalne typu: witaminy, składniki mineralne i zioła, nie jest wyposażona w technologię umożliwiającą zastosowanie podejścia przyczynowego w leczeniu chorób przewlekłych.

Większość lekarzy, czy to medycyny konwencjonalnej czy alternatywnej nie posiada odpowiedniej wiedzy i metod niezbędnych do likwidowania zaburzeń zdrowotnych na poziomie przyczynowym, a tylko takie podejście daje szansę prawdziwego wyleczenia chorób przewlekłych. Wszystkie te schorzenia mają jedną cechę wspólną: dotyczą zaburzeń procesów biochemicznych i regulacji homeostazy już na poziomie komórkowym a więc znacznie wcześniej niż możesz to poczuć czy zauważyć.

Dotarcie do przyczyn  długotrwałych  zaburzeń zdrowotnych jest możliwe dzięki „typowaniu metabolizmu” To unikatowy sposób przywracania równowagi biochemicznej na poziomie źródła problemu, a nie objawów choroby. Określenie profilu metabolicznego pozwala na zindywidualizowanie diety, która odpowiada na konkretne potrzeby organizmu. Można powiedzieć, że to dieta „szyta na miarę” a nie kolejny cudowny przepis na szybki efekt jo-jo. Typowanie metabolizmu pozwala pozbyć się zbędnych kilogramów w zdrowy sposób, i  co ważniejsze przyczynia się do przywrócenia równowagi biochemicznej. Powyższą metodę można więc wykorzystać do poprawy zdrowia, odzyskania optymalnej wagi i w profilaktyce zdrowotnej. Dzięki tej metodzie na powrót, a może dla niektórych osób po raz pierwszy określenie „dobre zdrowie” oznaczać będzie nie tylko brak choroby, ale witalność,  dobre samopoczucie i pozytywną energię, która pozwoli realizować własne plany i marzenia.

Idea typowania metabolizmu, co bardzo istotne dla osób  w wieku 40 plus i więcej:) obala mit niedołężnej, pełnej chorób i bólu starości. Gdy będziesz wiedziała jaka dieta spełnia rolę pożywienia zgodnego z twoim profilem dietetycznym i będziesz ją stosowała, to twoje ciało odpowie:

– stopniowym powrotem do równowagi biochemicznej na poziomie komórkowym, narządowym i ogólnoustrojowym,

– większą odpornością na stres, ból i zmęczenie,

– większą witalnością,

– lepszym samopoczuciem,

– skuteczniejszą reakcją systemu immunologicznego na ewentualne zagrożenia zdrowia,

– utratą zbędnych kilogramów,

– itd., itd., itd.:)

Chyba warto zrobić pierwszy krok w poszukiwaniu swojej indywidualnej diety, prawda?

 

Pozdrawiam

Bożena Kubera-Oblińska

 

Zobacz więcej

Fakty i mity na temat masła i olejów roślinnych.

Od dłuższego czasu  zgłębiam wiedzę na temat roli  tłuszczów w naszej diecie. Jak już pewnie większość z was zdążyła się zorientować jestem zwolenniczką diety metabolicznej. Uważam, że każdy z nas ma swój specyficzny kod metaboliczny, który powoduje, że jedni lepiej trawią białka i tłuszcze a inni węglowodany, lub charakteryzuje ich typ mieszany.Myślę, że warto poznać stanowisko specjalistów na temat znaczenia składników pokarmowych dla naszego zdrowego funkcjonowania. Na przestrzeni ostatnich dziesięcioleci opinie środowisk związanych z medycyną tradycyjną i przemysłem spożywczym   ewoluowały wraz z rozwojem nauki, która przynosiła coraz to nowe teorie, wyniki badań i opłacone przez lobby producentów żywności informacje korzystne dla poszczególnych branż . Mówiono nam, że masło to zło, że przyczynia się do rozwoju miażdżycy, że lepsza jest margaryna, bo to tłuszcz roślinny więc zdrowy. Generalnie tłuszcze nasycone a więc zwierzęce  są “be” a roślinne to samo dobro.

Dzisiaj stanowisko specjalistów jest w tej sprawie bardziej złożone i wiadomo już, że i te zwierzęce i roślinne mogą mieć pozytywny i negatywny wpływ na nasze zdrowie. Pozwolę sobie w tym momencie przytoczyć opinie Patryka młodego, bardzo zdolnego lekarza, absolwenta Akademii Medycznej, który pracuje w zakładzie patomorfologii i cytologii klinicznej.   Patryk  w ciekawy i przystępny sposób prezentuje wiedzę z zakresu dietetyki, biochemii, i innych dziedzin współczesnej medycyny. W tym wystąpieniu obala mity na temat tłuszczów nasyconych i nie tylko, zresztą zobacz sama:)

Mam nadzieję, że po obejrzeniu filmu będziesz odważniej sięgała po zdrowe tłuszcze, bo to nie one tuczą:)

pozdrawiam serdecznie

Bożena Kubera-Oblińska

 

Zobacz więcej

Kto Ci dorobił „oponkę” na brzuchu? Zobacz sama!

Czy wiesz, że głównym winowajcą nadmiaru twoich kilogramów jest….?

To on odpowiada za wielkość „oponki” na brzuchu, a co za tym idzie przyczynia się do rozwoju wielu niebezpiecznych chorób takich jak, udary, zawały, nadciśnienie itp.

Dlaczego tak się dzieje?

Kiedy się stresujesz podwzgórze wysyła sygnał do przysadki mózgowej, a ta pobudza nadnercza do uwolnienia kortyzolu, zwanego hormonem stresu. Jest on niezbędny do utrzymania wysokiego poziomu cukru, który ma dostarczyć energię konieczną do podjęcia odpowiedniej akcji, atakuj albo w nogi:) Dawno, dawno temu te sytuacje były może groźniejsze, ale ludzie przeżywali ich znacznie mniej. Dzisiaj można powiedzieć, że większość z nas żyje w chronicznym stresie. To dlatego poziom kortyzolu u współczesnego człowieka jest bardzo często podwyższony, a jego nadmiar szkodzi zdrowiu i buduje „oponkę”. Niestety jeszcze jeden fakt jest zasmucający. Kortyzol wydziela się gdy przeżywamy stres w wyniku nieprzyjemnych czy niebezpiecznych sytuacji (dystres), ale i w takich, które uznajemy za radosne np. narodziny dziecka, wygrana, inne super wiadomości wywołujące euforię  (czyli eustres). Każda z tych reakcji jest wynikiem zmiany, niestety taką mamy konstrukcję „nowe straszy”:)

Na szczęście skutki stresu coraz bardziej zajmują naukowców i już dzisiaj możemy z pewnością powiedzieć, że nadmiar kortyzolu:

  • powoduje odkładanie się tłuszczu na brzuchu,
  • przyczynia się do spowolnienia metabolizmu,
  • doprowadza do insulinooporności, a to może doprowadzić do cukrzycy typu II,
  • osłabia działanie układu odpornościowego, więc tak naprawdę może być początkiem wielu chorób, które trudno w tej chwili wymienić.

Pocieszającym jest fakt, że nauka widzi związek pomiędzy naszym stanem zdrowia a stresem. Niestety większość lekarzy ciągle bagatelizuje ten czynnik i często kończy diagnozowanie po wykluczeniu innych zagrożeń, stwierdzając, że to tylko stres. Osobiście uważam, że niedocenianie tego cichego zabójcy to ogromny błąd, o czym pewnie w najbliższych latach będą mówiły wyniki badań wielu środowisk naukowych.  Stres to taka samonapędzająca się maszyna problemów. Jeśli znajdujesz się w stresującej sytuacji to nie możesz spać, jesteś ciągle zmęczona i braki energii kompensujesz pojadaniem. Nie od dzisiaj przecież mówimy, że zajadamy stresy. Potem nagradzamy się sięgając po tuczące przekąski, bo właśnie w stresie mamy na nie największy apetyt. Kortyzol rządzi! Niestety osoby z “oponką” gorzej reagują na stres.

Jeśli chcesz sprawdzić czy w twoim ciele też rządzi kortyzol wystarczy sprawdzić  stosunek obwodu pasa i bioder.

Jak obliczyć współczynnik talia-biodra?

  • stań wyprostowana, rozluźnij mięśnie brzucha, znajdź najwęższy punkt swojej talii i zmierz go,
  • znajdź najszerszy punkt bioder i również zmierz go,
  • następnie podziel wynik pierwszy przez drugi i już.
  • to twój współczynnik.

Idealny wynik nazywany współczynnikiem kobiecości wynosi 0,7 im wyższy tym gorzej i dla naszego wyglądu i dla naszego zdrowia.

A teraz czas na receptę, w końcu trafiłaś na profil  www.sosdlazdrowia.pl prawda:)

  • Bądź bardziej wyrozumiała dla siebie, nie bądź surową matką dla dziecka w tobie. Kochaj je i pozwalaj mu popełniać błędy. Perfekcjonizm to przeżytek:)
  • Szukaj suplementów zawierających kwas gammaaminomasłowy. Ma dobroczynny wpływ na funkcjonowanie naszego organizmu (ogranicza nadmierne pobudzenie układu nerwowego, wycisza i relaksuje, ułatwia zasypianie, poprawia jakość snu.
    GABA wykazuje również właściwości hamujące wydzielanie hormonu, który stymuluje produkcję kortyzolu. No i jesteśmy na odpowiednim kursie:)
  • Suplementuj się witaminą D, o jej cudownych właściwościach pisano już wiele, więc nie będę cię zanudzać. Teraz latem słoneczko zrobi swoje!
  • Kwasy omega 3 też będą pomocne, warto więc pamiętaj o rybach, skorupiakach, tofu, migdałach, orzechach włoskich i olejach roślinnych, takich jak olej lniany, arachidowy i rzepakowy.

Na koniec nie zapomnij o dobrym towarzystwie w klubie sos dla zdrowia. Załóż profil a naszej stronie  www.sosdlazdrowia.pl (bezpłatny) tu poradzimy sobie ze stresem, nadwagą i na pewno się zrelaksujesz:)

Pozdrawiam serdecznie

Bożena Kubera-Oblińska

 

 

Zobacz więcej

autoresponder system powered by FreshMail
 

autoresponder system powered by FreshMail