No i jak ich nie lubić?

Dieta, dieta, dieta, no i co ?

a te złośliwe,

pyszne, smaczne, aksamitne smakołyczki

czekają tylko,

na Twoją chwilę słabości!

Chowają się w różne miejsca,

no szczególnie tam, gdzie chciałabyś je znaleźć:)

Dziwnym zbiegiem okoliczności

zawsze są pod ręką prawda?

Najgorsze jest jednak to, że

zadomowiły się w zakamarkach twojej duszy.

Są lekiem na całe zło, pocieszają, nagradzają,

i mogą być karą, gdy chcesz się trochę po biczować.

Czy w obliczu powyższych oznak zniewolenia mogę przyjąć, 

że jesteś uzależniona od czekoladek, batoników, ciasteczek

i tym podobnych słodkich kusicieli?

Jeśli należysz do grona czekoladoholików,

czy innych pożeraczy słodkich kalorii, mam dla Ciebie 

 dobrą wiadomość.

Już niedługo poznasz sposoby  na to, żeby przejąć kontrolę nad tym 

słodziutkim tyranem. Okazuje się, że jest ich całkiem sporo.

pozdrawiam

Bożena Kubera-Oblińska

Zobacz więcej

Menopauza niby nic, zwykła fizjologia. NAPRAWDĘ!!!

No takie mądrości to tylko faceci mogą wygłaszać prawda?

A jednak nie, bardzo wiele kobiet przechodzi ten okres zupełnie nie doświadczając negatywnych skutków przekwitania.

Ale zacznijmy od początku, co to jest ta menopauza?

Menopauza to ostateczne pożegnanie się  z miesiączką:(

Kurcze nie wiedziałam, że można zatęsknić za ty cholerstwem, a jednak:)

Taki stan utrwalony przez 12 miesięcy nazywamy menopauzą. Dotyczy przeważnie kobiet w wieku 50+  i spowodowany jest obniżeniem stężenia estrogenów we krwi. Kiedy nasze jajniki się rozleniwiają a właściwie wygaszają swoją aktywność pęcherzykową, po prostu kończy się pewien etap w życiu kobiety. No ciąży to już raczej nie warto planować, a jak usłyszałam w reklamie pewnego testu (bez zbędnych ozdobników), menopauza to furtka do starości.

Może to jest kolejny etap w życiu kobiety i z mojego doświadczenia wynika, że chwilami bardzo upierdliwy, ale na Boga do starości to mi jeszcze bardzo, bardzo daleko! Wprawdzie narzekam na:

– huśtawkę nastrojów, oj buja chwilami:)

– uderzenia gorąca, mogą być co trzy sekundy, albo co 3 minuty,

   a niekiedy wyciszają się na 3 tygodnie:)

– problemy ze snem a właściwie z bezsennością,

– cykliczne uruchamianą osobistą saunę, tego tematu nie będę rozwijać,

– zaburzenia metabolizmu prowadzące najczęściej do nadwagi (bez komentarza!)

– no i kilka jeszcze mało przyjemnych objawów dotyczących sfery… intymnej.

Mimo tych wielu niedogodności uważam, że ten czas niesie też wiele pozytywnych emocji, radości i uniesień, bo Ja ciągle jeszcze potrafię ze łzami wzruszenia np. jak jadę samochodem, czytam książkę albo ćwiczę qi gong powiedzieć głośno: KOCHAM CIĘ ŻYCIE!

Niestety u wielu kobiet oprócz tych dolegliwości mogą pojawić się poważniejsze problemy np. z funkcjonowaniem tarczycy, problemy kardiologiczne, osteoporoza a nawet depresja. No i tu żarty się kończą, bo jak już wewnętrznie nie mamy siły, żeby jakoś sobie radzić z tymi zwykłymi (ponoć), wynikającymi z fizjologii bolączkami ciała, to wtedy zdarza się pomyśleć, czy to starość?

Nie, nie to tylko takie chwile słabości, a Ja nie piszę tego tekstu, żeby Cię jeszcze bardziej dołować tylko powiedzieć, że wiele z nas również przechodzi przez to piekiełko i nie jesteś sama!

Dobra wiadomość jest taka, że nasze wspólne doświadczenia przynoszą też wiele rozwiązań, które w kilku odsłonach będą prezentowane na www.sosdlazdrowia.pl i obiecuję, że będziesz mogła korzystać z tej wiedzy i z tych doświadczeń.

A może będziesz chciała podzielić się swoją sprawdzoną receptą na dolegliwości tego  „nie fajnego” czasu w życiu wielu kobiet? No i w tym momencie namawiam absolutnie do solidarności jajników:).

Ps. jeśli interesuje Cię dalszy ciąg rozważań na temat menopauzy i nie tylko, polub fanpage www.sosdlazdrowia.pl

Pozdrawiam

Bożena Kubera-Oblińska

 

Zobacz więcej

Wesołe odchudzanie:)

Tradycyjnie w weekendowe popołudnie polecam dawkę humoru,
to najzdrowszy przepis na zdrowie. Okazuje się, że i śmiech i strach
pomagają spalić nadprogramowe kalorie.

A to dlatego, że głośny, serdeczny śmiech zmusza do wysiłku kilkadziesiąt mięśni w naszym ciele. Jak podają naukowe źródła 15 minut śmiechu spala około 50 kcal. Może więc warto w weekendowe popołudnie wybrać się do kina na dobrą komedię, albo skorzystać z telewizyjnej oferty.

Horrory też całkiem nieźle sprawdzają się jako sposób na odchudzanie. Trwający 1,2-1,5 godziny seans pozwala się pozbyć od 100 do 200 kcal. Czy jednak warto narażać organizm na taką dawkę stresu?
Osobiście nie lubię tego typu rozrywki ale dobry film sensacyjny i owszem, tu też można przeżyć chwile grozy i zmusić organizm do bardziej wytężonej pracy 🙂
Gdy się boimy wdychamy więcej tlenu, krążenie krwi przyspiesza, a pod wpływem adrenaliny nasze mięśnie przygotowują się do wysiłku, co wiąże się ze zwiększonym spalaniem kalorii.
Okazuje się więc, że i strach i radość są Twoimi sprzymierzeńcami, gdy realizujesz swój plan fit.
Żeby już dzisiaj pomóc Ci w tych zmaganiach proponuję małą, odchudzającą wręcz porcję żartów o odchudzaniu:)
Oto pierwszy:
Najnowsze badania dowodzą, że kobieta, która ma kilka kilogramów nadwagi
żyje dłużej niż mężczyzna, który o tym wspomni…
:):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):)
a to drugi:
Przychodzi kobieta do apteki:
– Macie jakiś skuteczny środek na odchudzanie?
– Tak. Plastry.
– A gdzie się je przykleja?
– Na usta.
 :):):):):)):):):):):):):)
i ostatni:
dwie koleżanki:
– Ale się odchudziłaś, jak to sie stało?
– Mąż mnie zdradza i z tej zgryzoty jeść nie mogę
-To sie z nim rozwiedź.
-Co to to nie, chcę jeszcze schudnąć 8 kilo
:):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):)
pozdrawiam i życzę wesołego weekendu i odchudzania
Bożena Kubera-Oblińska
Zobacz więcej

autoresponder system powered by FreshMail
 

autoresponder system powered by FreshMail