Nie proś innych o prawo do zdrowia!!!

Kochani chciałam dzisiaj zaprezentować materiał, który w kilku krokach zaczynając od artykułu “Profilaktyka to nuda?” pokazuje pewien schemat myślenia i działania mający wręcz katastrofalny wpływ na nasze życie. Jednak po obejrzeniu bardzo, bardzo, ale to bardzo ciekawego wywiadu postanowiłam zweryfikować moje plany 🙂

Od dawna jestem pod wrażeniem  jego wiedzy, która niby oczywista a powala, zachwyca mnie wręcz odwaga i bezkompromisowość jego poglądów i co najważniejsze jego mądrość przekłada się w prosty sposób na jakość mojego i twojego życia. A to już jest temat, który powinien zainteresować każą osobę, której własne zdrowie i jego najwyższa jakość powinny leżeć na sercu.

Namawiam do obejrzenia tego materiału, bo niezależnie jakie masz poglądy nie zamykaj się na wiedzę! Gwarantuję, że kwestie  tu poruszane dotyczą tak szerokiego spektrum zagadnień, że znajdzie się coś i dla wybrednych znawców medycyny naturalnej jak i dla zwolenników medycyny akademickiej.

Zapewniam że absolutnie zaskoczą  Cię  wnioski z dyskusji  na temat systemu zdrowotnego w Polsce, naszych praw jako pacjentów i praktyki w tym zakresie. To po prostu trzeba zobaczyć!

 

Mam nadzieję, że wytrwałaś do końca, bo mnie wciągnęło absolutnie:) Wprawdzie w tym czasie robiłam jeszcze kilka innych rzeczy np. ćwiczenia rozciągające, kardio i mały relaksik, ale jeszcze jestem pod wrażeniem tej wiedzy i powiem Ci coś w zaufaniu. Po raz kolejny utwierdzam się w przekonaniu, że “nikt nie zatroszczy się o Ciebie lepiej niż Ty sama” Więc najwyższy czas żebyśmy zaczęli definiować słowo

ZATROSZCZYĆ :):):) ale to już w następnym wpisie.

Zapraszam do komentowania artykułu, a może chcesz się podzielić twoim sposobem na zdrowe życie, pozdrawiam 

Bożena Kubera-Oblińska

 

Zobacz więcej

Profilaktyka to nuda?

Ostrzegam, będzie bolało!!!

Mówisz, że profilaktyka to nuda, że nie warto, że to zawracanie głowy?

Oczywiście każda z nas ma prawo żyć tak jak chce,

jak sobie wymarzyła,  zaplanowała,

albo jak pozwoliła innym kreować  swoje życie .

Tylko, czy każdy wybór jest dla Ciebie naprawdę dobry?

Wolisz żyć z dnia na dzień, bez planów, bez celów  i marzeń.

Tak po prostu jak większość ludzi na tym globie, wstajesz, idziesz do pracy,

wracasz do domu, pranie, sranie, gotowanie i jak najszybciej usadzić dupsko w wygodny fotel.

No i oczywiście pamiętasz o tym, żeby się jeszcze nagrodzić może dobrym papieroskiem, piwkiem albo górą niezdrowego jedzenia. Chociaż nie podoba Ci się to jak wyglądasz, co robisz i jak żyjesz, to nie robisz absolutnie nic, żeby to zmienić. Szukasz winnych za taki stan rzeczy, bo przecież to system, mąż albo pracodawca są odpowiedzialni za to, że jesteś tu gdzie jesteś i żyjesz jak żyjesz.

Wygodniej jest narzekać, prawda? Na męża, na pracę, na dzieci, na pogodę, na koleżankę, i kogo tam jeszcze chcesz wciągnąć na tą listę. Przecież to „ONI” zgotowali Ci ten los 🙁

Czy aby na pewno? To by oznaczało, że pozwalałaś tym wszystkim ludziom decydować jak ma wyglądać każdy twój dzień, tydzień, rok, a nawet całe Twoje życie. Oddałaś im władzę nad swoim życiem, bo wygodniej być ofiarą okoliczności, strachu czy lenistwa, niż być jedynym sprawcą swojego losu? Nie, nie sprawcą, to nie taki wydźwięk ma wzięcie odpowiedzialności za każdą minutę swojego bytu.

Po prostu z jakiegoś powodu, nie chciałaś zostać bohaterką swojego życia, nie chciałaś samodzielnie decydować o swojej karierze, zdrowiu czy wyglądzie, więc jesteś tu gdzie jesteś, ale czy nadal chcesz tu być? Mam nadzieję, że nie i trzymam kciuki, żeby stopień wku——nia na siebie był tak potężny, żebyś powiedziała DOSYĆ, nie zmarnuję już ani minuty z tego, co los mi daruje!!! No i o to mi chodziło, marzyłam o tej chwili 🙂 Teraz możemy się zakolegować i pokażę Ci jak cudownie krok po kroczku możesz wyznaczać oraz realizować cele i marzenia, a przede wszystkim jak inwestować we własne zdrowie, żeby zachować witalność i dobre samopoczucie jak najdłużej.

TERAZ jest właśnie ten czas, kiedy kobieta taka jak Ty i ja możemy sobie pozwolić na chwilę tylko dla siebie, na odrobinę egoizmu i ekstrawagancji, na czas, w którym naładujesz baterie, odzyskasz wiarę w swoje możliwości i będziesz chciała zrobić jeszcze wiele ciekawych rzeczy. To jest możliwe i możesz zacząć już dzisiaj. W następnym wpisie powiem Ci dlaczego warto wprowadzać zamiany teraz, kiedy czujesz się dobrze, a może nawet bardzo dobrze, bo to jest prawdziwa profilaktyka.

No, a jeśli nie możesz o sobie tego powiedzieć, i pojawiają się dokuczliwe dolegliwości, to koniecznie oczekuj następnego artykułu i szykuj się na chwile szczerości i kilku informacji, które wprawią Cię w zdumienie. Pamiętaj, że ulegając sile starych nawyków nie możesz oczekiwać nowych rezultatów!!!

Więc jeśli oczekujesz zmiany, wyjdź jej naprzeciw i zrób pierwszy krok. Jaki?  O tym już za chwilę 🙂

Pozdrawiam

Bożena Kubera-Oblińska

PS  Czy zrobisz to dla siebie i podejmiesz wyzwanie???

 

Zobacz więcej

Co masz wypisane na twarzy?

My kobiety szczególną uwagę zwracamy na to, co kto ma wypisane na twarzy🙂

Oprócz emocji, które pokazują stan ducha, nasze oblicze  prezentuje też wiele innych informacji. 

Możemy zobaczyć nie tylko złość, radość czy strach. Twoja twarz jest obrazem zdrowia całego organizmu, jego kondycji i wieku, chociaż w przypadku kobiet nie jest to takie oczywiste:) Okazuje się, że w różnych częściach twojego oblicza znajdują się receptory wszystkich narządów wewnętrznych. Powstała nawet nauka zajmująca się badaniem zmian chorobowych  na twarzy, które odzwierciedlają stan zdrowia całego organizmu, to patofizjonomika. 

Każda z nas codziennie ma możliwość obserwacji zmian na swojej twarzy i każda z nas może uprawiać bogatą paletę działań profilaktycznych, i odmładzających nasz wizerunek, praktycznie za free:)

Zaczynając od zmian koloru skóry, jej elastyczności , pojawiających się zmian typu pryszcze, czy podskórne tłuszczowe grudki, dokonując systematycznych obserwacji możemy ocenić stan naszych narządów, jakość płynów ustrojowych, czy stopień zanieczyszczenia organizmu np. na podstawie skórnych reakcji alergicznych.

Oto kilka przykładów zaburzonej pracy naszych narządów:

  • podkrążone , zasinione miejsca pod oczami mogą być oznaką zmęczenia ale i złej pracy nerek,
  • żółte grudki pod oczami mogą informować o zaburzonej pracy układu trawiennego, żołądka, wątroby czy woreczka żółciowego, ale też i zmianach hormonalnych,
  • żółte obwódki źrenic mogą być objawem nadciśnienia, mogą też o tym świadczyć czerwone policzki czy zrośnięte brwi,
  • objawy anemii widać po bladości twarzy, uszu, zajadach,  perłowym zabarwieniu białkówki oka, i zębach i czerwonym, gładkim języku,
  • o początkach cukrzycy mogą informować: wąska górna warga, popękany, suchy język a samą chorobę zwiastują gładka dolna warga z sinawo- czerwonym zabarwieniem, wczesna siwizna, 
  • zaburzenia pracy narządów płciowych u kobiet widać na twarzy, poprzez nadmierne owłosienie nad górną wargą, gęste brwi albo zakola na czole.  

Trudno tu wymienić wszystkie możliwe zmiany i oznaki stanów chorobowych,  o jakich może informować obraz naszej twarzy, bo jest ich naprawdę bardzo wiele, i szczegółową diagnozę lepiej zostawić specjalistom.

Warto jednak wspomnieć, że wykonując systematycznie kilka domowych zabiegów on face, możemy samodzielnie dbać o zdrowy wygląd i dobre samopoczucie całego organizmu. Namawiam do samodzielnego:

  • złuszczania skóry twarzy, delikatnymi preparatami do peelingu,
  • nakładania maseczek, od oczyszczających po nawilżające czy liftingujące,
  • masowanie punktów akupunkturowych na twarzy np. przez opukiwanie opuszkami palców serdecznych, miejsca między brwiami, na końcu brwi, pod oczami, pod nosem, na środku brody.
  • masowania twarzy i szyi ruchami okrężnymi w górę ( ponieważ grawitacja i uciekające latka powodują opadanie, obwieszanie:) żeby spowolnić ten degradacyjny proceder!
  • gimnastykowania głowy, szyi i twarzy. Trzeba zadbać o silne mięśnie, żeby reszta miała się na czym oprzeć.

To tyle o jakości i urodzie naszego wizerunku. Mówi się, że oczy są zwierciadłem duszy, ale osobiście uważam, że cała twarz pokazuje szerszy aspekt naszego bytowania. Tu widać nie tylko zmiany chorobowe, tu widać nasza wrażliwość, emocje, charakter i postawę wobec życia. Nawet najlepsze  kosmetyki i najdroższe zabiegi nie zmienią zołzy w anioła:) Dlatego tak jak o piękno swojego lica, dbaj też o piękno duszy, która za dom twoje ciało wybrała.

pozdrawiam serdecznie,

Bożena Kubera-Oblińska

ps. w niedalekiej przyszłości razem zadbamy o jedno i drugie;)

 

źródła: zdjęcie twarzy z internetu

 

 

 

Zobacz więcej

Buduj odporność, zanim grypa zapuka do Twoich drzwi!!!

Kochani niestety jesień już całą buzią wkrada się do naszego życia.

W mieszkaniach zimno, a sezon grzewczy jeszcze gdzieś w pamięci

administratorów, no i z każdej strony ludzie rozsiewają miliony bakterii i wirusów.

Przed nami pierwsza fala jesiennych katarów, grypy i innego cholerstwa !

Więc żebyście mieli więcej czasu i możliwości na prowadzenie zmasowanych działań profilaktycznych podaję kolejne sposoby na walkę z jesiennymi przeziębieniami.

Po pierwsze warto pamiętać co obniża naszą odporność:

–  gdy jesteśmy zmęczeni, zestresowani, niewyspani,

–  gdy przebywamy w zbyt ciepłych pomieszczeniach albo marzniemy,

–  jeśli mamy nadwagę,albo jeszcze gorzej:(

–  gdy cierpimy na przewlekłe schorzenia układu krążenia, cukrzycę, nowotwory czy inne dolegliwości osłabiające działanie systemu immunologicznego,

–  używki typu papierosy, alkohol, duże ilości, kawy, herbaty i słodyczy też nie są naszym sprzymierzeńcem.

Wszystko to powoduje, że jest większa szansa na złapanie chorobotwórczych mikrobów i wirusów.

Dlatego zadbaj w najbliższych tygodniach o chwile relaksu, ciepły kocyk, dobre kino i przyjazną duszę, która zapewni miłą atmosferę.

Poza tym w miłym towarzystwie polecam:

* ciepłe, lekkie zupy pełne pożywnych warzyw i rozgrzewających ziół ( pieprz, imbir, czosnek, kurkuma, goździki, papryka chili),

* herbatkę z czarnego bzu, traganka błoniastego, mięty pieprzowej,

* żeń-szeń syberyjski, jeżówkę purpurową czy lukrecję,

* mogą też być wszelakiego rodzaju mikstury, syropy zawierające : cebulę, czosnek, kurkumę, miód

  i cynamon.,

* kąpiel rozgrzewająco-relaksującą z kompozycją olejków eterycznych np. eukaliptus i tymianek,

   lub odwar z kilku goździków i kawałka kory cynamonowej, albo olejek z igliwia sosnowego,

* codzienną suplementację witaminą C 1000, witaminą D i flawonoidami (np. rutyna,)

* ostatnio wszystkim domownikom podaję też wieczorną kapsułkę czosnkową, żebyśmy wszyscy mówili jednym głosem, tak na dobranoc:)

Na koniec dodam jeszcze jedno: ruszaj się, spaceruj, biegaj, tańcz, pływaj, albo wybierz inną aktywność, która uodporni Cię na wszelkie choróbska. To zawsze pomaga, wiem coś o tym:)

Pozdrawiam serdecznie i życzę wytrwałości w budowaniu zdrowia:)

Bożena Kubera-Oblińska

Ps. już niedługo artykuł o tym co brać jak już jakieś cholerstwo nas dopadnie!

Zobacz więcej

Menopauza niby nic, zwykła fizjologia. NAPRAWDĘ!!!

No takie mądrości to tylko faceci mogą wygłaszać prawda?

A jednak nie, bardzo wiele kobiet przechodzi ten okres zupełnie nie doświadczając negatywnych skutków przekwitania.

Ale zacznijmy od początku, co to jest ta menopauza?

Menopauza to ostateczne pożegnanie się  z miesiączką:(

Kurcze nie wiedziałam, że można zatęsknić za ty cholerstwem, a jednak:)

Taki stan utrwalony przez 12 miesięcy nazywamy menopauzą. Dotyczy przeważnie kobiet w wieku 50+  i spowodowany jest obniżeniem stężenia estrogenów we krwi. Kiedy nasze jajniki się rozleniwiają a właściwie wygaszają swoją aktywność pęcherzykową, po prostu kończy się pewien etap w życiu kobiety. No ciąży to już raczej nie warto planować, a jak usłyszałam w reklamie pewnego testu (bez zbędnych ozdobników), menopauza to furtka do starości.

Może to jest kolejny etap w życiu kobiety i z mojego doświadczenia wynika, że chwilami bardzo upierdliwy, ale na Boga do starości to mi jeszcze bardzo, bardzo daleko! Wprawdzie narzekam na:

– huśtawkę nastrojów, oj buja chwilami:)

– uderzenia gorąca, mogą być co trzy sekundy, albo co 3 minuty,

   a niekiedy wyciszają się na 3 tygodnie:)

– problemy ze snem a właściwie z bezsennością,

– cykliczne uruchamianą osobistą saunę, tego tematu nie będę rozwijać,

– zaburzenia metabolizmu prowadzące najczęściej do nadwagi (bez komentarza!)

– no i kilka jeszcze mało przyjemnych objawów dotyczących sfery… intymnej.

Mimo tych wielu niedogodności uważam, że ten czas niesie też wiele pozytywnych emocji, radości i uniesień, bo Ja ciągle jeszcze potrafię ze łzami wzruszenia np. jak jadę samochodem, czytam książkę albo ćwiczę qi gong powiedzieć głośno: KOCHAM CIĘ ŻYCIE!

Niestety u wielu kobiet oprócz tych dolegliwości mogą pojawić się poważniejsze problemy np. z funkcjonowaniem tarczycy, problemy kardiologiczne, osteoporoza a nawet depresja. No i tu żarty się kończą, bo jak już wewnętrznie nie mamy siły, żeby jakoś sobie radzić z tymi zwykłymi (ponoć), wynikającymi z fizjologii bolączkami ciała, to wtedy zdarza się pomyśleć, czy to starość?

Nie, nie to tylko takie chwile słabości, a Ja nie piszę tego tekstu, żeby Cię jeszcze bardziej dołować tylko powiedzieć, że wiele z nas również przechodzi przez to piekiełko i nie jesteś sama!

Dobra wiadomość jest taka, że nasze wspólne doświadczenia przynoszą też wiele rozwiązań, które w kilku odsłonach będą prezentowane na www.sosdlazdrowia.pl i obiecuję, że będziesz mogła korzystać z tej wiedzy i z tych doświadczeń.

A może będziesz chciała podzielić się swoją sprawdzoną receptą na dolegliwości tego  „nie fajnego” czasu w życiu wielu kobiet? No i w tym momencie namawiam absolutnie do solidarności jajników:).

Ps. jeśli interesuje Cię dalszy ciąg rozważań na temat menopauzy i nie tylko, polub fanpage www.sosdlazdrowia.pl

Pozdrawiam

Bożena Kubera-Oblińska

 

Zobacz więcej

autoresponder system powered by FreshMail
 

autoresponder system powered by FreshMail