Typowanie metabolizmu idea, która o kilka kroków wyprzedza tradycyjną medycynę!

Współczesna medycyna może się pochwalić wieloma osiągnięciami, które w nagłych, czy ostrych wypadkach chorobowych uratowały życie wielu ludziom. Niestety w zakresie leczenia chorób przewlekłych nie ma dzisiaj rozwiązań medycznych, które skutecznie rozprawiłyby się z tymi problemami zdrowotnymi. Wprawdzie istnieje cały wachlarz sposobów leczenia objawów różnych dolegliwości, czy leczenia i kontrolowania chorób przewlekłych , ale nie można przypisać im właściwości usuwających przyczyny tych chorób. Według autora książki „Dieta metaboliczna” 80 % pacjentów, którzy cierpią na przewlekłe, a nie ostre przypadki chorobowe, nie jest w stanie trwale rozwiązać tego problemu u praktyków medycyny konwencjonalnej i alternatywnej.

Powodów takiej sytuacji jest bardzo wiele, ale na potrzeby tego artykułu wymienię 3 najważniejsze:

  • medycyna konwencjonalna opiera się głównie na leczeniu objawowym, alopatycznym, gdzie standaryzuje się procedury mające zastosowanie w leczeniu wielu pacjentów, co oznacza, że to samo lekarstwo ma wyleczyć miliony pacjentów,
  • w leczeniu wykorzystywany jest paradygmat medycyny alopatycznej, która polega przede wszystkim na stosowaniu leków i zabiegów chirurgicznych. Niestety rehabilitacja w tym systemie nawet jeśli jest zalecana, to bardzo często w praktyce długi okres oczekiwania niweczy jej rolę w całościowym planie leczenia. Myślę, że każdy z nas może przytoczyć wiele takich przykładów:(
  • medycyna alternatywna nawet jeśli ma bardziej holistyczne podejście do procesu leczenia i stosuje środki naturalne typu: witaminy, składniki mineralne i zioła, nie jest wyposażona w technologię umożliwiającą zastosowanie podejścia przyczynowego w leczeniu chorób przewlekłych.

Większość lekarzy, czy to medycyny konwencjonalnej czy alternatywnej nie posiada odpowiedniej wiedzy i metod niezbędnych do likwidowania zaburzeń zdrowotnych na poziomie przyczynowym, a tylko takie podejście daje szansę prawdziwego wyleczenia chorób przewlekłych. Wszystkie te schorzenia mają jedną cechę wspólną: dotyczą zaburzeń procesów biochemicznych i regulacji homeostazy już na poziomie komórkowym a więc znacznie wcześniej niż możesz to poczuć czy zauważyć.

Dotarcie do przyczyn  długotrwałych  zaburzeń zdrowotnych jest możliwe dzięki „typowaniu metabolizmu” To unikatowy sposób przywracania równowagi biochemicznej na poziomie źródła problemu, a nie objawów choroby. Określenie profilu metabolicznego pozwala na zindywidualizowanie diety, która odpowiada na konkretne potrzeby organizmu. Można powiedzieć, że to dieta „szyta na miarę” a nie kolejny cudowny przepis na szybki efekt jo-jo. Typowanie metabolizmu pozwala pozbyć się zbędnych kilogramów w zdrowy sposób, i  co ważniejsze przyczynia się do przywrócenia równowagi biochemicznej. Powyższą metodę można więc wykorzystać do poprawy zdrowia, odzyskania optymalnej wagi i w profilaktyce zdrowotnej. Dzięki tej metodzie na powrót, a może dla niektórych osób po raz pierwszy określenie „dobre zdrowie” oznaczać będzie nie tylko brak choroby, ale witalność,  dobre samopoczucie i pozytywną energię, która pozwoli realizować własne plany i marzenia.

Idea typowania metabolizmu, co bardzo istotne dla osób  w wieku 40 plus i więcej:) obala mit niedołężnej, pełnej chorób i bólu starości. Gdy będziesz wiedziała jaka dieta spełnia rolę pożywienia zgodnego z twoim profilem dietetycznym i będziesz ją stosowała, to twoje ciało odpowie:

– stopniowym powrotem do równowagi biochemicznej na poziomie komórkowym, narządowym i ogólnoustrojowym,

– większą odpornością na stres, ból i zmęczenie,

– większą witalnością,

– lepszym samopoczuciem,

– skuteczniejszą reakcją systemu immunologicznego na ewentualne zagrożenia zdrowia,

– utratą zbędnych kilogramów,

– itd., itd., itd.:)

Chyba warto zrobić pierwszy krok w poszukiwaniu swojej indywidualnej diety, prawda?

 

Pozdrawiam

Bożena Kubera-Oblińska

 

Zobacz więcej

Dlaczego odchudzanie nie działa, a może TY chcesz być gruba?

Pewnie niektóre z Was czytając tytuł artykułu popukały się w głowę, mówiąc do mnie kilka niecenzuralnych słów:)

Fajnie, że mnie teraz obok Ciebie nie ma:):):)

A teraz bez żartów przecież wiem, że Ci zależy, już tyle razy próbowałaś schudnąć.

Poświęcałaś się, głodowałaś, odmawiałaś sobie ulubionych smakołyków, wyciskałaś siódme poty na siłowni, jak ktoś może mówić, że chcesz być gruba?

Przepraszam nikt nie twierdzi, że się nie starałaś, ale czy zastanawiałaś się, dlaczego mimo tylu prób ciągle jesteś tu gdzie jesteś? Może gdzieś głęboko, podświadomie chcesz zatrzymać swoje oponki na brzuszku bo:

1/ objadanie się to najprostszy sposób na wyrażanie emocji, tych dobrych i tych złych. Kiedy coś nie wychodzi- batonik a jak coś wychodzi też batonik. Może twoja podświadomość jeszcze z dzieciństwa pamięta taki przekaz, że jedzenie to nagroda, zwłaszcza słodycze. Jak się dziecko przewróciło, to żeby nie płakało dostało czekoladkę, a jak posprzątało zabawki, to w nagrodę też dostało ulubiony „węglowodan prosty”:) No i tak jest do dzisiaj, najprościej swoje emocje poczęstować CUKREM:)

2/ boisz się kolejnej porażki. Wszyscy widzieli, że próbowałaś, więc po co się narażać na drwiny i ośmieszenie. Może to kolejny wzorzec z dzieciństwa, w którym mówiono Ci, nie rób, nie wolno, jesteś za mała, nie dasz rady. Tylko właściwie czyje są te lęki, Twoje czy Mamy, Taty  a może Babci?

Nie, nie Babcie dodają skrzydeł swoim Wnusiom, wiem coś o tym:)

Dzisiaj jesteś dorosłą osobą i to Ty świadomie możesz powiedzieć z miłością: kochani wiem, że wtedy robiliście to z troską o moje zdrowie, ale dzisiaj dziękuję i żegnam się z waszymi lękami.

3/zmiana straszy. Każdy z nas w większym czy mniejszym stopniu boi się zmian. Dlatego strach przed nieznanym sabotuje nasze działania i często już na poziomie myśli toczymy walkę, o to czy warto zacząć coś nowego czy nie. Stare podejście choć nie zadowala jest znane, w pewnym sensie jest bezpieczniejsze, bo wiemy czego się spodziewać. A nasz mózg reaguje od pradziejów na nową sytuację na zasadzie atakuj albo w nogi:)

Tu przyjdzie Ci z pomocą pewna metoda zwana „kaizen” ( japońska metoda zarzadzania) co w prostym tłumaczeniu oznacza metodę małych kroków. Więc jeśli zdecydujesz się jeszcze raz to pamiętaj, że wszystko co nie straszy twojego mózgu, jest możliwe do osiągnięcia:)

4/ wygoda jest najważniejsza. Nie chcesz zmieniać stylu bycia, bo dobrze jest jak jest. Rano zjesz albo nie, a potem lunchyk w pobliskim barze, a na obiad zamówiona pizza, chińskie albo kebab!!! No może jeszcze wieczorne pojadanie, bo film wciągający.

Szybko żyjesz i szybko jesz, bo chcesz mieć chwilę spokoju, chcesz się zrelaksować po ciężkim dniu i najczęściej kosztuje Cię to dodatkowe kalorie np. na piwie ze znajomymi.

Tak można żyć, oczywiście , że można i o zgrozo, tak żyje większa część naszego społeczeństwa. Tylko do czego prowadzi taki styl życia wszyscy już wiemy. Ty zresztą wiesz najlepiej, bo jeżeli czytasz ten artykuł to znaczy, że w końcu powiedziałaś DOSYĆ! To znaczy, że chcesz coś zmienić i potrzebujesz tylko małej podpowiedzi i wsparcia. To akurat mogę Ci zagwarantować:)

5/bo jesteś zwykłym leniem! Sorry, jeśli to oczywiście dotyczy Ciebie, ale ktoś to musiał w końcu powiedzieć. Ludzie są z natury leniwi, jedni bardziej, drudzy mniej i to jest fakt. Pytanie tylko jakie są w tej chwili twoje priorytety i jaką masz motywację, żeby coś zmienić?

Nie wiem ile masz lat i jak duży zapas tłuszczu zabezpieczyłaś sobie na ciężkie czasy, ale już teraz doradzam, zacznij proces wietrzenia magazynów. Ten zapas już się przeterminował i czas się go pozbyć. Możesz kontynuować ten samobójczy maraton do otyłości olbrzymiej, do cukrzycy typu II,  nadciśnienia, degeneracji kręgosłupa i w końcu zawału albo wylewu. Tylko czy tak ma wyglądać Twoje życie, przecież możesz to zmienić! Oczywiście, że możesz tylko musisz sama CHCIEĆ . Chcieć dla siebie, dla swojego dobrego samopoczucia, żebyś się sobie podobała, żebyś była z siebie dumna i żebyś mogła spojrzeć w lustro i z łezką w oku powiedzieć:

DAŁAM RADĘ!!!!

Potem możesz wysłuchać komplementów swojego faceta, koleżanek, Mamy i Taty i ostatecznie umieścisz na swoim profilu parę fotek, żebyśmy mogły z zazdrością wysłać Ci : Lubię to!

To może być scenariusz na twoją najbliższą przyszłość, więc zrób pierwszy krok.

Ważne żeby nie popełniać starych błędów!

Jeśli od dawna  nosisz tą decyzję w sobie,  przygotuj się do tego kroku i sprawdź jaka dieta jest dla Ciebie odpowiednia, bo że wszystko nie jest dla wszystkich to już chyba wiesz, prawda:)

W najbliższych dniach na stronie www.sosdlazdrowia.pl i na fanpagu pojawi się kilka artykułów, które dostarczą wiedzę pomocną w podjęciu tej ważnej decyzji.

A już 15 listopada będziesz mogła wykonać test, który pokaże jakim typem metabolicznym jesteś  i jaka dieta jest idealnie dopasowana do twojego profilu genetycznego. Ta wiedza pomoże Ci zrzucić zbędne kilogramy, ale co ważniejsze przywróci homeostazę, dobre samopoczucie i zdrowie.

 

Pozdrawiam

Bożena Kubera-Oblińska

Ps. już w najbliższym artykule dowiesz się, co to jest typowanie metaboliczne, i dlaczego różnimy się profilem żywieniowym:)

 

Zobacz więcej

Menopauza niby nic, zwykła fizjologia. NAPRAWDĘ!!!

No takie mądrości to tylko faceci mogą wygłaszać prawda?

A jednak nie, bardzo wiele kobiet przechodzi ten okres zupełnie nie doświadczając negatywnych skutków przekwitania.

Ale zacznijmy od początku, co to jest ta menopauza?

Menopauza to ostateczne pożegnanie się  z miesiączką:(

Kurcze nie wiedziałam, że można zatęsknić za ty cholerstwem, a jednak:)

Taki stan utrwalony przez 12 miesięcy nazywamy menopauzą. Dotyczy przeważnie kobiet w wieku 50+  i spowodowany jest obniżeniem stężenia estrogenów we krwi. Kiedy nasze jajniki się rozleniwiają a właściwie wygaszają swoją aktywność pęcherzykową, po prostu kończy się pewien etap w życiu kobiety. No ciąży to już raczej nie warto planować, a jak usłyszałam w reklamie pewnego testu (bez zbędnych ozdobników), menopauza to furtka do starości.

Może to jest kolejny etap w życiu kobiety i z mojego doświadczenia wynika, że chwilami bardzo upierdliwy, ale na Boga do starości to mi jeszcze bardzo, bardzo daleko! Wprawdzie narzekam na:

– huśtawkę nastrojów, oj buja chwilami:)

– uderzenia gorąca, mogą być co trzy sekundy, albo co 3 minuty,

   a niekiedy wyciszają się na 3 tygodnie:)

– problemy ze snem a właściwie z bezsennością,

– cykliczne uruchamianą osobistą saunę, tego tematu nie będę rozwijać,

– zaburzenia metabolizmu prowadzące najczęściej do nadwagi (bez komentarza!)

– no i kilka jeszcze mało przyjemnych objawów dotyczących sfery… intymnej.

Mimo tych wielu niedogodności uważam, że ten czas niesie też wiele pozytywnych emocji, radości i uniesień, bo Ja ciągle jeszcze potrafię ze łzami wzruszenia np. jak jadę samochodem, czytam książkę albo ćwiczę qi gong powiedzieć głośno: KOCHAM CIĘ ŻYCIE!

Niestety u wielu kobiet oprócz tych dolegliwości mogą pojawić się poważniejsze problemy np. z funkcjonowaniem tarczycy, problemy kardiologiczne, osteoporoza a nawet depresja. No i tu żarty się kończą, bo jak już wewnętrznie nie mamy siły, żeby jakoś sobie radzić z tymi zwykłymi (ponoć), wynikającymi z fizjologii bolączkami ciała, to wtedy zdarza się pomyśleć, czy to starość?

Nie, nie to tylko takie chwile słabości, a Ja nie piszę tego tekstu, żeby Cię jeszcze bardziej dołować tylko powiedzieć, że wiele z nas również przechodzi przez to piekiełko i nie jesteś sama!

Dobra wiadomość jest taka, że nasze wspólne doświadczenia przynoszą też wiele rozwiązań, które w kilku odsłonach będą prezentowane na www.sosdlazdrowia.pl i obiecuję, że będziesz mogła korzystać z tej wiedzy i z tych doświadczeń.

A może będziesz chciała podzielić się swoją sprawdzoną receptą na dolegliwości tego  „nie fajnego” czasu w życiu wielu kobiet? No i w tym momencie namawiam absolutnie do solidarności jajników:).

Ps. jeśli interesuje Cię dalszy ciąg rozważań na temat menopauzy i nie tylko, polub fanpage www.sosdlazdrowia.pl

Pozdrawiam

Bożena Kubera-Oblińska

 

Zobacz więcej

Tylko dla GENIUSZY !

Jaki wynik? Trzy? Błąd !!!

W sumie jest ich sześć! To nie żart!

Przeczytaj jeszcze raz!

Mózg nie zauważa “OF” …Fascynujące?

Geniusze widzą wszystkie sześć; trzy to norma; cztery zdarza się rzadko…

pięć – jesteś naprawdę the best!

sześć widzą GENIUSZE!!!

Zobacz więcej

Nie wierzę, naprawdę chcesz być gruba?

Pewnie niektóre z Was czytając tytuł artykułu, pomyślały o mnie

no … mało pochlebne słowa:)

Co ty gadasz kobieto, przecież mi zależy, już tyle razy próbowałam schudnąć.

Poświęcałam się, głodowałam, odmawiałam sobie ulubionych smakołyków, wyciskałam siódme poty na siłowni, jak możesz mówić, że chcę być gruba?

Przepraszam nikt nie twierdzi, że się nie starałaś, ale czy zastanawiałaś się, dlaczego mimo tylu prób ciągle jesteś tu gdzie jesteś? Może gdzieś głęboko, podświadomie chcesz zatrzymać swoje oponki na brzuszku bo:

1/ objadanie się to najprostszy sposób na wyrażanie emocji, tych dobrych i tych złych. Kiedy coś nie wychodzi- batonik, a jak coś wychodzi też batonik! Może twoja podświadomość jeszcze z dzieciństwa pamięta taki przekaz, że jedzenie to nagroda, zwłaszcza słodycze. Jak się dziecko przewróciło, to żeby nie płakało dostało czekoladkę, a jak posprzątało zabawki ,to w nagrodę też dostało ulubiony „węglowodan prosty”:) No i tak jest do dzisiaj, najprościej swoje emocje poczęstować CUKREM:)

2/ boisz się kolejnej porażki. Wszyscy widzieli, że próbowałaś więc po co się narażać na drwiny i ośmieszenie. Może to kolejny wzorzec z dzieciństwa, w którym mówiono Ci, nie rób, nie wolno, jesteś za mała, nie dasz rady. Tylko właściwie czyje są te lęki, Twoje czy Mamy, Taty  a może Babci?

Nie, nie Babcie dodają skrzydeł swoim Wnusiom, wiem coś o tym:)

Dzisiaj jesteś dorosłą osobą i to Ty świadomie możesz powiedzieć z miłością: kochani wiem, że wtedy robiliście to z troską o moje zdrowie, ale dzisiaj dziękuję i żegnam się z waszymi lękami.

3/ zmiana straszy. Każdy z nas w większym czy mniejszym stopniu boi się zmian. Dlatego strach przed nieznanym sabotuje nasze działania i często już na poziomie myśli toczymy walkę czy warto zacząć coś nowego czy nie. Stare podejście choć nie zadawala jest znane, w pewnym sensie jest bezpieczniejsze, bo wiemy czego się spodziewać. A nasz mózg reaguje od pradziejów na nową sytuację na zasadzie atakuj albo w nogi:)

Tu przyjdzie Ci z pomocą pewna metoda zwana „kaizen” ( japońska metoda zarządzania) co w prostym tłumaczeniu oznacza metodę małych kroków. Więc jeśli zdecydujesz się jeszcze raz to pamiętaj, że wszystko co nie straszy twojego mózgu, jest możliwe do osiągnięcia:)

4/ wygoda jest najważniejsza. Nie chcesz zmieniać stylu bycia, bo dobrze jest jak jest. Rano zjesz albo nie, a potem lunchyk w pobliskim barze, a na obiad zamówiona pizza, chińskie albo kebab!!! No może jeszcze wieczorne pojadanie, bo film wciągający.

Szybko żyjesz i szybko jesz, bo chcesz mieć chwilę spokoju, chcesz się zrelaksować po ciężkim dniu i najczęściej kosztuje Cię to dodatkowe kalorie np. na piwie ze znajomymi.

Tak można żyć, oczywiście , że można i o zgrozo, tak żyje większa część tego społeczeństwa. Tylko do czego prowadzi taki styl życia wszyscy już wiemy. Ty zresztą wiesz najlepiej, bo jeżeli czytasz ten artykuł to znaczy, że w końcu powiedziałaś DOSYĆ! To znaczy, że chcesz coś zmienić i potrzebujesz tylko małej podpowiedzi i wsparcia. To akurat mogę Ci zagwarantować:)

5/ bo jesteś zwykłym leniem! Sorry, jeśli to oczywiście dotyczy Ciebie, ale ktoś to musiał w końcu powiedzieć. Ludzie są z natury leniwi, jedni bardziej, drudzy mniej i to jest fakt. Pytanie tylko jakie są w tej chwili twoje priorytety i jaką masz motywację, żeby coś zmienić?

Nie wiem ile masz lat i jak duży zapas tłuszczu zabezpieczyłaś sobie na ciężkie czasy, ale już teraz doradzam, zacznij proces wietrzenia magazynów. Ten zapas już się przeterminował i czas się go pozbyć. Możesz kontynuować ten samobójczy maraton do otyłości olbrzymiej, do cukrzycy typu II,  nadciśnienia, degeneracji kręgosłupa i w końcu zawału albo wylewu. Tylko czy tak ma wyglądać Twoje życie, przecież możesz to zmienić! Oczywiście, że możesz tylko musisz sama CHCIEĆ . Chcieć dla siebie, dla swojego dobrego samopoczucia, żebyś się sobie podobała, żebyś była z siebie dumna i żebyś mogła spojrzeć w lustro i z łezką w oku powiedzieć:

DAŁAM RADĘ!!!!

Potem możesz wysłuchać komplementów swojego faceta, koleżanek, Mamy i Taty i ostatecznie umieścisz na swoim profilu parę fotek, żebyśmy mogły z zazdrością wysłać Ci : Lubię to!

To może być scenariusz na twoją najbliższą przyszłość, więc zrób pierwszy krok.

Jeśli polubisz mój profil sos dla zdrowia na Facebooku dostaniesz ode mnie raport, jak przygotować się do odchudzania, bo to, że dotychczasowe metody nie działają to już wiesz . W nim podpowiem Ci gdzie szukać słabych punktów i jakie kroki podjąć, żeby ta ostateczna bitwa zakończyła się sukcesem.

Teraz albo …….., dopisz sama:)

Pozdrawiam

Bożena Kubera-Oblińska

Ps. raport otrzymasz w ciągu 3 dni. Osoby, które już polubiły stronę, a chcą otrzymać raport mogą napisać na adres poczta@sosdlazdrowia.pl

Zobacz więcej

autoresponder system powered by FreshMail
 

autoresponder system powered by FreshMail