On po prostu odżywia kości!!

Jeśli go nie znasz to czas najwyższy żebyś go poznała, a jeśli o nim tylko słyszałaś, to czas na zawarcie bliższej znajomości:-)

Drogie Panie oto  Pan Żywokost. Jest  rośliną wieloletnią, należącą do gatunku ogórecznikowatych. Występuje na terenie Europy, środkowej Azji, Syberii i w Azji Mniejszej. 

Ta roślina znana jest  wielu pokoleniom kobiet, jako ziele o szerokim spektrum działania.

Większość pozytywnych właściwości tego zioła wynika z faktu, że zawiera znaczne ilości allantoiny,  śluzowatej substancji leczniczej, która skutecznie wpływa na regenerację i wzrost komórek. Do dzisiaj znajduje wielu zwolenników w leczeniu, rekonwalescencji i pielęgnacji skóry. Zawarty w niej olej nawilża skórę i  zmniejsza uczucie wysuszania. Dodatkowo regeneruje i napina pomarszczoną skórę,  zwłaszcza zmarszczki w okolicy oczu.

Maść żywokostowa jest dość często stosowana jako naturalny preparat do gojenia ran, a także zapobiegania powstawaniu blizn i w leczeniu tych już istniejących.  Osobiście stosowałam i mogę potwierdzić  cudowne właściwości żywokostu w leczeniu problemów z tkanką kostną. Miałam jakiś czas temu dość skomplikowaną kontuzję kolana i to właśnie olej  żywokostowy pomógł moim kościom, naciągniętym i naderwanym ścięgnom wrócić do  względnej formy, chociaż pierwsza była stadiopasta, ale o tym innym razem:-)

Ze względu na tą cudowną właściwość odżywiania tkanki kostnej i skóry, żywokost skutecznie leczy choroby kręgosłupa, stawu biodrowego, kolan, bóle reumatyczne, rwę kulszową i jak już wcześniej wspomniałam pomaga przy złamaniach, zwichnięciach i stłuczeniach. Odżywia kości!!!
Jest niezastąpiony w stanach zapalnych ścięgien i zakrzepowym zapaleniu żył. Silnie rozgrzewa, a związki czynne przenikają bardzo głęboko. Po kontuzji kiedy sprawdziłam działanie żywokostu na swoich obolałych kościach, zaczęłam eksperymentować z tym niepozornym ziółkiem, rozszerzając spektrum jego działania. No, no od razu dodam, do palenia się nie nadaje:-) polecam go wyłącznie jako środek do stosowania zewnętrznego! Żeby Cię przekonać do jego stosowania dodam jeszcze, że  pomaga zmniejszyć opuchliznę i ma właściwości znieczulające.

Profilaktycznie, często nacieram olejem żywokostowym stawy: kolan, kostki, nadgarstki i łokcie.

Uwaga: Jeśli chcesz uzyskać odpowiedni efekt działania, pamiętaj żeby nacierać obolałe miejsca. Niech substancje czynne wnikną jak najgłębiej w skórę i stawy. Jak już się pewnie domyślasz specyfiki z żywokostu można stosować w różnej postaci:

– nalewki z żywokostu,

– kremu z żywokostem,

– oleju żywokostowego.

Sama robię olej żywokostowy, więc podzielę się z Wami przepisem, który zaczerpnęłam z jednej z książek Pani Stefanii Korżawskiej.

Metoda 1
500 ml oleju lnianego, budwigowego wlać do słoika, wsypać tam 50g rozdrobnionego korzenia żywokostu ( można taką porcję kupić w sklepie zielarskim). Słoik wstawić do garnka z wodą, tak, jak do pasteryzacji i gotować około 30 minut. Po tym czasie wyłączyć, zamieszać w słoiku i zostawić w gorącej wodzie na noc lub kilkanaście godzin, aby olej wciągnął cenne składniki. Później trzeba jeszcze raz podgrzać olej i gdy stygnie, co jakiś czas można zamieszać w słoiku. Na końcu trzeba go przecedzić, przelać do buteleczek i niech stoi w chłodniejszym miejscu. Ja mniejszą porcję trzymam przy łóżku i często przed spaniem nacieram różne miejsca….. o których wspomniałam wcześniej:-)

Metoda 2

Bez podgrzewania. Wlewamy olej lniany do słoika, dosypujemy żywokost i pozostawiamy tą mieszankę na 2 tygodnie. W tym czasie należy często mieszać zawartość słoika, żeby odżywcze składniki łączyły się z olejem. Maceracja trwa 2 tygodnie. Po tym czasie należy przecedzić olej i  gotowe.

Teraz już masz swój własny olej żywokostowy, możesz do woli korzystać z jego dobroczynnego działania, a jak odkryjesz jego nowe właściwości, to koniecznie podziel się tą wiadomością ze mną i z innymi fanami www.sosdlazdrowia.pl

Pozdrawiam serdecznie

Bożena Kubera-Oblińska – Twoja Mentorka Zdrowia

Ps. już niedługo poznasz kolejny cudowny naturalny lek z apteczki www.sosdlazdrowia.pl

2 komentarzy

Zostaw komentarz