No i doczekał się Fan Idola!

Nie wiem czy wiecie ale wczoraj Warszawę odwiedził Julio Iglesias!!!

To był jeden z trzech koncertów w Polsce, na którym Julio promował swoją ostatnią płytę.

Tak się składa, że mój Mąż jest jego wielkim fanem, (ma chyba największą w tym kraju kolekcję jego płyt) więc jak się dowiedziałam w środę wieczorem, że on jest w Polsce to pomyślałam, a właściwie niewiele myśląc kupiłam bilety i zrobiłam mu niespodziankę:)

Żeby bezpiecznie dotarł z biura do domu, mógł przecież dostać zawału z radości :):):) a trzeba przyznać, że potrafi się cieszyć jak nikt, dowiedział się o wyjeździe do stolicy kilka godzin przed koncertem.

Było pięknie, klimatycznie i w zupełnie innym stylu niż koncert  Roda Stewarta, na którym byliśmy z mojego powodu. Może nie jestem największą wielbicielką Julio Iglesiasa ale go lubię, lubię latynoskie klimaty i bawiłam się świetnie.  Jednak wzruszenie i radość na twarzy Męża to już było przeżycie z wyższej półki, jak w reklamie BEZCENNE:)

Moje osobiste wrażenia: Julio Iglesias to 72-letni Pan więc spodziewałam się, małej zadyszki, długich przerw i wędrówki po ścieżkach wspomnień. No i powiem szczerze bardzo, ale to bardzo pozytywnie się rozczarowałam;) Julio musiał poskramiać swój latynoski temperament a na scenie kipiało seksem 🙂 Jak on patrzył na te swoje chórzystki, no a było na kogo, było! Z jedną to buziaczki takie nie siostrzane uprawiał, że ho, ho! Chociaż może się nie znam na latynoskich pocałunkach i trochę koloruje, ale facet ciągle ma głód wiedzy o stosunkach damsko-męskich:)

Moje Drogie rzecz najważniejszą z tego wydarzenia zostawiłam na koniec.

Idol mojego Męża śpiewał bez żadnej przerwy prawie dwie godziny! Myśmy chyba bardziej się zmęczyli na widowni niż on na scenie:) Chwilami nie mogłam w to uwierzyć, niesamowita energia i ciągle piękna, niepowtarzalna i czysta barwa głosu. Naprawdę dał czadu:) Zresztą, sam się chwalił, że dużo może: jest ojcem wielu dzieci, nagrał 80 albumów a sprzedał ich ponad 300 milionów. Te liczby już chyba nie wymagają komentarza prawda:)

Jeśli chcecie przypomnieć sobie jeden z jego hitów to zapraszam na chwilę relaksu

to był udany dzień, pozdrawiam i namawiam dajcie się od czasu do czasu zwariować:)

Bożena Kubera-Oblińska

 

 

 

 

Zostaw komentarz