Ktoś Ci musiał to w końcu powiedzieć!

To chyba jest jeden z odważniejszych tekstów jakie w życiu napisałam, ale wiedziałam, że taki dzień nadejdzie. Myślę, że każdy człowiek żyjący w XXI wieku powinien zająć stanowisko w tej sprawie, bo usprawiedliwianie się, że przecież to jest nam potrzebne do życia nie usprawiedliwia bezduszności, barbarzyństwa i ignorancji!

Czy wiesz, że człowiek  w ciągu całego swojego życia zjada przeciętnie blisko 7 tysięcy zwierząt. Tą przybliżoną liczbę oszacowała organizacja Vegetarian Calendar uściślając, że jest to:

– 11 krów
– 27 świń
– 30 owiec
– 80 indyków
– 2400 kurczaków
– 4500 ryb.

Brytyjski „The Guardian” podaje, że  przeciętny mieszkaniec Wysp zjada nawet 11 tysięcy zwierząt przez całe życie. Rocznie ogół mieszkańców Ziemi zjada około 230 mln ton mięsa a więc dwukrotnie więcej niż jeszcze trzy–cztery dekady temu.

Widzisz oczami wyobraźni tą całą gromadkę? Ja widzę i spieszę dodać, że nie jestem żadną nawiedzoną aktywistką  organizacji ochrony praw zwierząt. Gorzej jestem mięsożercą tak jak ty i zdecydowana większość ludzi na tej planecie. Jednak jestem człowiekiem i należę do tej części populacji, która nie uważa, że mamy prawo do bezmyślnego krzywdzenia innych, zwłaszcza tych słabszych. Przeciwnie etykietka homo sapiens to również odpowiedzialność za życie tej planety i innych gatunków żyjących w naszym otoczeniu.

Czy zabijanie zwierząt dlatego, że tak nas wychowano, że uznajemy  je za cenne źródło białka, tłuszczu i witamin pozwala traktować je w bezduszny i okrutny sposób?

Tylko dlatego, że sama nie jesteś katem nie chcesz pamiętać, że ten schabowy to była czująca istota? Już dawno udowodniono, że zwierzęta posiadają układ nerwowy, który pozwala odczuwać ból. Myślę, że gdyby każdy z nas obejrzał taką okrutna egzekucję na długo albo na zawsze zmieniłby upodobania kulinarne.

Nie wiem czy wiesz, ale zabijanym świniom przykłada się do skroni elektrody, które tylko ogłuszają, żeby szybko naciąć i spuścić krew. Jeśli świnia zdąży się wybudzić cierpi katusze!

Podobnie giną cielaki, krowy  i byki. Nie będę opisywała szczegółów i przypadków gdy zwierzę się wybudza, bo nie taki jest cel tej wypowiedzi. W Internecie nie brakuje tych sensacji. Ogrom okrucieństwa pokazują też dane opublikowane przez władze USA, które mówią, że rocznie może nawet 4 miliony żyjących kurczaków zostaje wrzuconych do wrzątku, bo maszyna, którą zaprogramował człowiek, nie sprawdza czy dokonały żywota przed tym zabiegiem.

Jak daleko posunie się człowiek, żeby zwiększać zyski, żeby było więcej i taniej?

Nie wiem czy zwracasz uwagę na fakt jak niskie obecnie są ceny mięsa, za ile można kupić jajko?

Przecież nie trzeba być profesorem akademii rolniczej, żeby wiedzieć, że za tymi zadziwiająco niskimi cenami kryje się chemicznie regulowany proces wzrostu, modyfikowane pasze i tony antybiotyków. Jest wiele prawdy w tym, że szczęśliwe kury znoszą zdrowsze jajka. Możesz to sprawdzić już dzisiaj, kup jajko za 25 groszy i takie za 90  i zobacz czy są jednakowej jakości.

Pisząc ten artykuł chciałam się skupić przede wszystkim na moralnych aspektach hodowli i uboju zwierząt, ale z tą produkcją, bo to jest po prostu produkcja wiąże się jeszcze inny poważny problem.

Odchody produkowane przez kurczaki, świnie i inne zwierzęta hodowlane sięgają 16,6 mld ton rocznie a to jest 60 razy więcej niż wytwarzają wszyscy ludzie zamieszkujący naszą planetę. Efektem ubocznym przemysłowej hodowli zwierząt jest emisja gazów cieplarnianych. Według raportu ONZ przemysłowa hodowla przyczynia się do powstania 7,8 mld ton dwutlenku węgla, co stanowi 18% emisji wszystkich gazów cieplarnianych na świecie. To około 40% więcej niż wszystkie środki transportu razem wzięte (samochody, ciężarówki, samoloty, pociągi i statki), które wytwarzają 13% dwutlenku węgla wędrującego do atmosfery ziemskiej. Ta gałąź działalności ludzkiej odpowiada też za 37% produkcji metanu i 65% podtlenku azotu, którym przypisuje się znaczący wpływ na efekt cieplarniany.

Ale nie piszę o tych smutnych faktach do producentów, do ludzi którzy nie widzą nic złego w swojej działalność twierdząc, że to przecież tylko zwierzęta, uprzedmiotowione środki produkcji.

Piszę do Ciebie, bo wierzę, że jesteś świadomą i empatyczną osobą, że jesteś dobrym człowiekiem. Nie oceniam i nie mówię, że tylko wegetarianizm Cię wyzwoli:)

Ale wiem, że już teraz możesz zrobić jeden mały krok, który zrobiony z tysiącami innych ludzi zmieni ten świat na trochę lepszy!

Jesz mięso, ok ale jedz mniej i tylko z ekologicznych hodowli!

Kupuj droższe ale zdrowsze jajka i przetwory mleczne!

Zdecyduj się na jeden dzień w tygodniu bez mięsa.

A jeśli to  wszystko co tu napisałam jeszcze Cię  nie przekonuje a wiem, że jesteś dobrym człowiekiem to pomyśl o tym, że ta zmiana uratuje kilka zwierzaków!!!

Na koniec pozwoliłam sobie na cytat, który pokazuje, że nie tylko pies jest przyjacielem człowieka (fakt autentyczny).

agriculture-84702_1280

„ Lily szybko przyzwyczaiła się do nowego domu. Obiegła wszystkie kąty.

Zaczęliśmy wyprowadzać ją na spacery. Po kilku dniach załatwiała swoje potrzeby tylko na dworze.

– Czy zastanawialiście się państwo nad tym, żeby nauczyć ją kilku podstawowych poleceń? – zaczepił nas któregoś dnia mężczyzna, kiedy spacerowaliśmy ze świnką po lesie w Powsinie.

Okazało się, że jest treserem zwierząt. Zwykle pracuje z psami, ale podjął się nauki naszej Lily. Teraz ona na komendę umie: siadać, stać, chodzić przy nodze. Lily uwielbia zabawy piłeczką, workiem foliowym, czym popadnie”:)

Życzę nam wszystkim, żebyśmy już za rok mogli powiedzieć o sobie, że uratowaliśmy takie właśnie wesołe, różowe ŻYCIE!

 

Pozdrawiam

Bożena Kuber-Oblińska

 

Ps. niedługo napiszę o tym czym zastąpić białko zwierzęce w twojej diecie, żebyś mogła podjąć wyzwanie i ograniczyć jego spożycie. Mając zdrową, młodą i energiczną wegetariankę w domu wiem o czym mówię:)

 

Źródło: http://www.polityka.pl/, http://siwasakti.pl/http://ciekawostki-abc-rodziny.pl/

Zapisz

Zostaw komentarz