Kto ma decydować o tym kiedy mam umrzeć ???

Kiedy oglądałam ten film, (link poniżej) myślałam o bezradności i smutku, który może być udziałem każdego z nas.

 Chcę mi się wrzeszczeć, płakać, kląć i wołać na całe gardło, gdy myślę, że kiedyś życie może mnie postawić w tak dramatycznym położeniu, w jakim znaleźli się bohaterowie tego filmu. Dlatego dzisiaj postanowiłam wyrazić swoją opinię i mam nadzieję, że większość z was przyłączy się do tego apelu! Ludzie obudźmy się, dlaczego ktoś ma decydować o tym, czy mogę jeszcze żyć czy nie? Dlaczego odmawia się ludziom zastosowania jakiegokolwiek sposobu leczenia, jeśli jest szansa, że to może uratować ŻYCIE!!! Moje, twoje życie!!!

Większość mediów z autora tego filmu zrobiła szarlatana, ignoranta, dyletanta i co tam jeszcze prawdziwy ignorant potrafi wymyśleć.  Niestety świat medycyny konwencjonalnej uważa, że amator nie może nic wiedzieć na temat leczenia, bo nie jest lekarzem. Ja też jestem amatorką i fascynatką tej problematyki. Jestem też fanatyczką poznawania nowych rozwiązań w wielu dziedzinach naszego życia, i wiem jedno.

Nie można się zamykać na nowe poglądy, bo tylko dzięki odważnym i często fantastycznym teoriom ten świat się rozwija, powstają nowe rozwiązania, nowe technologie, i nowe sposoby na stare problemy. To się nazywa INNOWACYJNOŚĆ!

Dlatego otwórzmy się na poznawanie nowych poglądów zwłaszcza, gdy dotyczą zdrowia i życia nas samych i naszych bliskich. Nie twierdzę, że Pan Jerzy Zięba czy inni pasjonaci profilaktyki i polepszania zdrowia muszą być guru naszych środowisk medycznych. Ale na Boga nie może tak być, że polskie prawo zabrania stosowania nowych metod leczenia,  bo jeden czy drugi profesor powie: tylko chemia może wyleczyć.

A co zrobić gdy ta chemia nie pomaga i człowiek umiera????????????????????????????????????????

Czy te autorytety patrząc na umierającą w bólach matkę, córkę, żonę, czy męża nie zdecydują się na eksperymentalne rozwiązanie, które może uratować życie ?

Dlaczego w tym kraju ignorancja środowisk medycznych jest dopieszczana przez ignorancję urzędników? Kto ma w tym interes???

Chcemy równać do czołówki Europy, a w niektórych poglądach jesteśmy na jej szarym końcu. Na  szczęście są już i tacy lekarze, którzy otwierają się na nowe rozwiązania, chociaż boją się jeszcze o tym głośno mówić. I tu jest nasza rola. Dzisiaj ja i ty możemy domagać się prawa do wyboru formy leczenia, choćby na podstawie konwencji helsińskiej o której mowa w prezentowanym filmie.

W myśl art.37 mówiącego o interwencjach o nieudowodnionej skuteczności w praktyce klinicznej:

„Podczas leczenia pacjenta tam, gdzie sprawdzone interwencje nie istnieją,  lub też okazały się nieskuteczne, lekarz po zasięgnięciu porady eksperta i uzyskaniu świadomej zgody pacjenta, lub jego przedstawiciela ustawowego, może zastosować interwencję o nieudowodnionej skuteczności, jeśli w ocenie lekarza daje ona nadzieję na ratowanie życia, przywrócenie zdrowia lub przyniesienie ulgi w cierpieniu”

Mając świadomość zapisów Deklaracji Helsińskiej Światowego Stowarzyszenia Lekarzy z 1964 roku, oraz artykułu 13 Kodeksu Etyki lekarskiej, który mówi o tym, że „obowiązkiem lekarza jest respektowanie prawa pacjenta do świadomego udziału w podejmowaniu decyzji dotyczących jego zdrowia, namawiam do odważnego włączenia się do dyskusji na temat stosowania eksperymentalnych procedur medycznych.

 Niech tradycja „dogada się” z nowym nurtem i wykorzysta co najlepsze z każdego podejścia, bo to może komuś uratować życie!!! A chyba o to najwyższe dobro lekarze powinni walczyć wszelkimi, dostępnymi metodami.

Zachęcam do obejrzenia filmu i komentowania wpisu. Jestem ciekawa czy zgadzasz się z moją opinią na prezentowany powyżej temat, a może myślisz zupełnie inaczej?

Pozdrawiam serdecznie i życzę dużo zdrowia

Bożena Kubera-Oblińska

 

Zostaw komentarz