Czy można przeżyć polowanie na ludzi? Można, Mnie się udało!

Wtorek 10.01.2017, noc, godzina 01.15.

Dzisiaj są moje  45 urodziny (sorry czeski błąd się wkradł:)), więc w ten szczególny dzień postanowiłam, że pierwsza złożę sobie życzenia. A co, kto pięćdziesiątce zabroni:):):) Nie popiszę się w tym momencie błyskotliwą kreatywnością, bo przyznam, że najbardziej to oczywiście życzę sobie ZDROWIA. Dużo zdrowia, tony zdrowia, morza zdrowia:) Niestety jak sięgnę pamięcią, to już od urodzenia odczuwałam jego notoryczny deficyt. Przyszłam za wcześnie na ten świat, ważyłam niecałe 2 kg i już na starcie nie miałam równych szans z innymi oseskami rocznik 63*:)

Dzieciństwo wspominam jak obrazki totalnych skrajności. Szpitale, przychodnie, gabinety zabiegowe, ból zębów, ból ucha, bóle reumatyczne i wiele innych paskudztw i bóle pośladków od niezliczonej ilości zastrzyków. Auuu:(

Z drugiej strony pamiętam też zwariowane dziecięce zabawy, godziny spędzone na podwórku, na górkach, na łące no i oczywiście na budowie:)

Potem przyszedł czas na bóle menstruacyjne. Na szczęście skutecznie niwelowały je pierwsze westchnienia do telewizyjnych idoli, kolegów starszego brata, no i prywatki, ach te prywatki:) Po latach  narodziny dziewczynek zdecydowanie poprawiły moje kobiece samopoczucie.

Niestety muszę to przyznać, że w każdym okresie mojego życia do chwili obecnej, różne jednostki chorobowe nawiedzają cudowną świątynię mojego JA:) W odwecie nie raz traktowano je chemią wszelkiej maści, innym razem szybkim cięciem. Ale od czasu gdy podjęłam świadome poszukiwania recepty na długowieczność i stosuję naturalne metody samoleczenia, wypracowałam wiele autorskich technik  na zachowanie zdrowia i nie zawaham się nimi dzielić:)

A teraz przygotuj się na SZOK!

Czy możesz wyobrazić sobie taką sytuację? Jest piękny wrześniowy weekend. Spacerujesz z grupą przyjaciół słoneczną promenadą nad pięknym jeziorem. Nagle nadjeżdża czarna limuzyna i ktoś, kogo nigdy wcześniej nie widziałaś próbuje Cię przejechać. Psychopata urządza sobie polowanie na ludzi!!! Pewnie teraz pomyślałaś: WARIATKA.

Niestety, ta historia wydarzyła się naprawdę, a Ja byłam ofiarą tego makabrycznego wydarzenia.

Ale! Nie piszę tego dla samej sensacji, albo żeby się nad sobą użalać. Nic z tych rzeczy. Wprawdzie kilka lat leczyłam obolałe ciało i duszę, a mój kręgosłup już nigdy nie wróci do formy to …

Chcę Ci powiedzieć, że to nie prochy przywróciły mnie do świata żywych po tej traumie, ale:

  • po pierwsze miłość,
  • po drugie miłość,
  • po trzecie miłość,
  • po czwarte gimnastyka, taniec, ruch i aktywność wszelkiej maści,
  • po piąte zdrowe, naturalne kuracje i suplementacja diety,
  • po szóste ogromne porcje wiedzy o automotywacji i samorozwoju,
  • i na koniec pierwotna, zupełnie ludzka, życiowa mądrość, która pozwala mi zakończyć każdy dzień modlitwą wdzięczności i cudowną myślą:

Ja wam jeszcze k*–a pokażę na co Mnie stać:):):)

Kochani czego i Wam w tym szczególnym dla Mnie dniu życzę. Każdego dnia pokazuj SOBIE na co Cię jeszcze stać!

Pozdrawiam serdecznie

Bożena Kubera-Oblińska

Ps. jeśli chcesz zrobić Mi urodzinowy prezent, polub fanpage www.sosdlazdrowia.pl. To miejsce dla  kobiet takich jak TY i JA:)

 

 

Zostaw komentarz