Nie wierzę, naprawdę chcesz być gruba?

Pewnie niektóre z Was czytając tytuł artykułu, pomyślały o mnie

no … mało pochlebne słowa:)

Co ty gadasz kobieto, przecież mi zależy, już tyle razy próbowałam schudnąć.

Poświęcałam się, głodowałam, odmawiałam sobie ulubionych smakołyków, wyciskałam siódme poty na siłowni, jak możesz mówić, że chcę być gruba?

Przepraszam nikt nie twierdzi, że się nie starałaś, ale czy zastanawiałaś się, dlaczego mimo tylu prób ciągle jesteś tu gdzie jesteś? Może gdzieś głęboko, podświadomie chcesz zatrzymać swoje oponki na brzuszku bo:

1/ objadanie się to najprostszy sposób na wyrażanie emocji, tych dobrych i tych złych. Kiedy coś nie wychodzi- batonik, a jak coś wychodzi też batonik! Może twoja podświadomość jeszcze z dzieciństwa pamięta taki przekaz, że jedzenie to nagroda, zwłaszcza słodycze. Jak się dziecko przewróciło, to żeby nie płakało dostało czekoladkę, a jak posprzątało zabawki ,to w nagrodę też dostało ulubiony „węglowodan prosty”:) No i tak jest do dzisiaj, najprościej swoje emocje poczęstować CUKREM:)

2/ boisz się kolejnej porażki. Wszyscy widzieli, że próbowałaś więc po co się narażać na drwiny i ośmieszenie. Może to kolejny wzorzec z dzieciństwa, w którym mówiono Ci, nie rób, nie wolno, jesteś za mała, nie dasz rady. Tylko właściwie czyje są te lęki, Twoje czy Mamy, Taty  a może Babci?

Nie, nie Babcie dodają skrzydeł swoim Wnusiom, wiem coś o tym:)

Dzisiaj jesteś dorosłą osobą i to Ty świadomie możesz powiedzieć z miłością: kochani wiem, że wtedy robiliście to z troską o moje zdrowie, ale dzisiaj dziękuję i żegnam się z waszymi lękami.

3/ zmiana straszy. Każdy z nas w większym czy mniejszym stopniu boi się zmian. Dlatego strach przed nieznanym sabotuje nasze działania i często już na poziomie myśli toczymy walkę czy warto zacząć coś nowego czy nie. Stare podejście choć nie zadawala jest znane, w pewnym sensie jest bezpieczniejsze, bo wiemy czego się spodziewać. A nasz mózg reaguje od pradziejów na nową sytuację na zasadzie atakuj albo w nogi:)

Tu przyjdzie Ci z pomocą pewna metoda zwana „kaizen” ( japońska metoda zarządzania) co w prostym tłumaczeniu oznacza metodę małych kroków. Więc jeśli zdecydujesz się jeszcze raz to pamiętaj, że wszystko co nie straszy twojego mózgu, jest możliwe do osiągnięcia:)

4/ wygoda jest najważniejsza. Nie chcesz zmieniać stylu bycia, bo dobrze jest jak jest. Rano zjesz albo nie, a potem lunchyk w pobliskim barze, a na obiad zamówiona pizza, chińskie albo kebab!!! No może jeszcze wieczorne pojadanie, bo film wciągający.

Szybko żyjesz i szybko jesz, bo chcesz mieć chwilę spokoju, chcesz się zrelaksować po ciężkim dniu i najczęściej kosztuje Cię to dodatkowe kalorie np. na piwie ze znajomymi.

Tak można żyć, oczywiście , że można i o zgrozo, tak żyje większa część tego społeczeństwa. Tylko do czego prowadzi taki styl życia wszyscy już wiemy. Ty zresztą wiesz najlepiej, bo jeżeli czytasz ten artykuł to znaczy, że w końcu powiedziałaś DOSYĆ! To znaczy, że chcesz coś zmienić i potrzebujesz tylko małej podpowiedzi i wsparcia. To akurat mogę Ci zagwarantować:)

5/ bo jesteś zwykłym leniem! Sorry, jeśli to oczywiście dotyczy Ciebie, ale ktoś to musiał w końcu powiedzieć. Ludzie są z natury leniwi, jedni bardziej, drudzy mniej i to jest fakt. Pytanie tylko jakie są w tej chwili twoje priorytety i jaką masz motywację, żeby coś zmienić?

Nie wiem ile masz lat i jak duży zapas tłuszczu zabezpieczyłaś sobie na ciężkie czasy, ale już teraz doradzam, zacznij proces wietrzenia magazynów. Ten zapas już się przeterminował i czas się go pozbyć. Możesz kontynuować ten samobójczy maraton do otyłości olbrzymiej, do cukrzycy typu II,  nadciśnienia, degeneracji kręgosłupa i w końcu zawału albo wylewu. Tylko czy tak ma wyglądać Twoje życie, przecież możesz to zmienić! Oczywiście, że możesz tylko musisz sama CHCIEĆ . Chcieć dla siebie, dla swojego dobrego samopoczucia, żebyś się sobie podobała, żebyś była z siebie dumna i żebyś mogła spojrzeć w lustro i z łezką w oku powiedzieć:

DAŁAM RADĘ!!!!

Potem możesz wysłuchać komplementów swojego faceta, koleżanek, Mamy i Taty i ostatecznie umieścisz na swoim profilu parę fotek, żebyśmy mogły z zazdrością wysłać Ci : Lubię to!

To może być scenariusz na twoją najbliższą przyszłość, więc zrób pierwszy krok.

Jeśli polubisz mój profil sos dla zdrowia na Facebooku dostaniesz ode mnie raport, jak przygotować się do odchudzania, bo to, że dotychczasowe metody nie działają to już wiesz . W nim podpowiem Ci gdzie szukać słabych punktów i jakie kroki podjąć, żeby ta ostateczna bitwa zakończyła się sukcesem.

Teraz albo …….., dopisz sama:)

Pozdrawiam

Bożena Kubera-Oblińska

Ps. raport otrzymasz w ciągu 3 dni. Osoby, które już polubiły stronę, a chcą otrzymać raport mogą napisać na adres poczta@sosdlazdrowia.pl

Zobacz więcej

Do w cipne problemy wielu kobiet!

 

Ta dolegliwość jest znana wszystkim kobietom, a w trochę innej postaci dotyczy również płeć przeciwną. Paskudztwo trojga imion nazywane grzybicą,  drożdżycą albo kandydozą najczęściej wywoływane jest przez drożdzaki Candida albicans. Początkowo choroba może uderzyć w zupełnie innym miejscu np. w gardle czy w jelitach, co niektóre Panie utwierdza w przekonaniu, że skoro nasza intymnośc działa prawidłowo to dolegliwość ma zupełnie inne podłoże.

Niestety objawami tej przypadłości (drożdżycy oczywiście:) mogą być i tutaj się trochę zdziwicie:

  • apetyt na niektóre rodzaje żywności zwłaszcza zawierające cukier, bardzo często to grzybki upominają się o dawkę słodkości, gdy masz ochotę na drożdżóweczkę, czekoladę czy pączka,
  • wzdęcia, wiatry, biegunki, zaparcia, no właśnie to po tych węglowodanach prostych,
  • bóle głowy i kłopoty z koncentracją,
  • wahania nastroju, coraz częściej spotykam się z poglądem, że za ADHD odpowiedzialny jest cukier u dzieci, może to też wina drożdży!
  • zmiany skórne,
  • uporczywy kaszel,
  • bolesne zmiany zapalne w stawach,
  • chroniczne zmęczenie,
  • grzybica paznokci,
  • łuszczyca,
  • bóle reumatyczne,
  • nawracające zmiany grzybicze, nie lubię tego fachowego określenia, wiec powiem jak pewna mała dama w mojej rodzinie „siusialki” lub jej okolic. W tym miejscu dodatkowo może pojawić się pieczenie, swędzenie i upławy o nieprzyjemnym zapachu i wyglądzie.

Pewnie zastanawiasz się, teraz skąd to paskudztwo przychodzi?

1/ Grzybica jest chorobą zakaźną więc może być przenoszona przez kontakty seksualne, ale też z powodu używania ręcznika innej osoby, na basenie, w hotelu,bo chodzimy boso po podłodze, na której ktoś zostawiłl nam ta przykrą niespodziankę.

2/ Badzo często drożdżyca pojawia się w sytuacji obniżonej odporności albo po antybiotykoterapii, która wybija nie tylko to co złe, ale również bakterie, które pomagały utrzymywać candida albicans na odpwiednim poziomie. Bo oczywiście one goszczą zawsze w naszym ciele tylko, że w sytuacjach kryzysowych nadmiernie się namnażają.

3/ Rozwój drożdżycy może być również spowodowany reakcją alergiczną twojego organizmu na niektóre kosmetyki, płyny do kapieli, mydła i inne pachnące substancje.

4/ No i tu zła wiadomość dla Pań stosujących antykoncepcję, te środki też mogą być powodem tych nieprzyjemnych dolegliwości.

5/ Na infekcje grzybicze często narażone są kobiety w ciąży oraz cierpiące z powodu cukrzycy.

6/ Na koniec grupa docelowa, do której sama należę. Panie borykające się z klimakterium i menopauzą z powodu zmiany środowiska hormonalnego i tak zwanej suchej „siusialki”też są częściej narażone na rozwój kandydozy.

Szacuje się że u 5-55% kobiet przebieg infekcji grzybami może być bezobjawowy.

Ale jeśli już czujesz i widzisz, że coś się dzieje, to najlepiej zgłoś się do lekarza, który przez wykonanie wymazu określi rodzaj grzyba i zastosuje odpowiednio dostosowane leczenie.

Jednak gdybyś chciała skorzystać z naturalnych metod radzenia sobie z tą nieprzyjemną dolegliwością, zwłaszcza gdy pojawią się pierwsze symptomy możesz przede wszystkim:

– zadbać o odpowiednie zakwaszenie środowiska okolic intymnych i używać do mycia wody z dodatkiem kilku kropel cytryny, octu jabłkowego czy cytrynowego,

– stosować suplementację probiotykami, które wpłyną na przywrócenie odpowiedniej flory bakteryjnej w organizmie no i w siusialce:),

– jak tylko masz okazję chodź bez majtek, nie żartuję:).Twój facet będzie trenował wyobraźnię a Ty pozbawisz grzybki ciepłego, ciemnego i wilgotnego schronienia, gdzie  uwielbia się mnożyć,

– wykluczyć z diety wszystko co z pleśnią: sery, kiełbasy i z dodatkiem drożdży,Zapomnij o węglowodanach prostych (to    cukier, który jest pożywką dla tych intruzów), wypiekach z białej mąki, mleku krowim, piwie i winie,

– jedz jak najwięcej warzyw które odtruwają i dostarczają wielu minerałów ( karczoch, brokuł, szparagi, bakłażan, awokado, seler naciowy, fasolkę szparagową, sałatę, czosnek, cebulę, szpinak, pomidory, rukiew),  

– jedz jogurt naturalny, pieczywo i makaron żytni,

– używaj dużo kolendry, skutecznie zwalcza drożdżycę,

Jeśli chodzi o suplementację i zioła to możesz:

– stosować probiotyki,

– zażywać kompleks witaminy B,

– oczyszczać wątrobę np. ostropestem,

– stosować olejek oreganowy, skutecznie walczy z grzybami(można kupić w kapsułkach),

– stosować preparaty z żeń-szeniem i kwasem pantotenowym, dla wzmocnienia nadnerczy, które często są osłabione prze grzyby,

– stosować olej z liści oliwnych, który wzmocni twoją odporność,

A na nieprzyjemne objawy swędzenia, pieczenia i inne, które cię dręczą możesz kąpać się w wodzie z dodatkiem naparu z kory dębu, soku z grejpfruta, szałwii, octu jabłkowego, stosować krem z witaminą E lub z ekstraktem z nagietka.

Mam nadzieję, że lektura tego artykułu pomoże Ci wybrać odpowiednią metodę na  przywrócenie równowagi wszędzie tam gdzie tego potrzebujesz i na dole i na górze:) Niestety ta dolegliwość potrafi zatruć nie tylko ciało ale i umysł, bo jak można egzystować gdy ma się chwilami ochotę krzyczeć, albo usiąść na poduszce z lodem.

Ok chciałam żeby było z humorem, żeby Cię nie zanudzić, ale proszę nie bagatelizuj tego podstępnego choróbska. Grzybica powoduje ogólne osłabienie systemu odpornościowego co w konsekwencji przyczynia się do wielu chorób z nowotworem włącznie. Drożdżaki Candida wykorzystując słaby system immunologiczny przedostają się przez jelita do krwiobiegu i roznoszone są po całym organizmie szukając dogodnego miejsca do kolonizacji.

U każdej z nas grzybica może zaatakować narządy wewnętrzne a młodych kobiet może nawet doprowadzić do niepłodności.

Dlatego mniej tego intruza pod kontrolą, bo to gwarancja Twojego zdrowia!

 

Pozdrawiam serdecznie

Bożena Kubera-Oblińska

 

Źródło: “Wielki leksykon medycyny alternatywnej”, H.Courtney, 

“Ziołowe receptury na zdrowie”, M.E.Senderski

Internet.

 

Zobacz więcej

No i doczekał się Fan Idola!

Nie wiem czy wiecie ale wczoraj Warszawę odwiedził Julio Iglesias!!!

To był jeden z trzech koncertów w Polsce, na którym Julio promował swoją ostatnią płytę.

Tak się składa, że mój Mąż jest jego wielkim fanem, (ma chyba największą w tym kraju kolekcję jego płyt) więc jak się dowiedziałam w środę wieczorem, że on jest w Polsce to pomyślałam, a właściwie niewiele myśląc kupiłam bilety i zrobiłam mu niespodziankę:)

Żeby bezpiecznie dotarł z biura do domu, mógł przecież dostać zawału z radości :):):) a trzeba przyznać, że potrafi się cieszyć jak nikt, dowiedział się o wyjeździe do stolicy kilka godzin przed koncertem.

Było pięknie, klimatycznie i w zupełnie innym stylu niż koncert  Roda Stewarta, na którym byliśmy z mojego powodu. Może nie jestem największą wielbicielką Julio Iglesiasa ale go lubię, lubię latynoskie klimaty i bawiłam się świetnie.  Jednak wzruszenie i radość na twarzy Męża to już było przeżycie z wyższej półki, jak w reklamie BEZCENNE:)

Moje osobiste wrażenia: Julio Iglesias to 72-letni Pan więc spodziewałam się, małej zadyszki, długich przerw i wędrówki po ścieżkach wspomnień. No i powiem szczerze bardzo, ale to bardzo pozytywnie się rozczarowałam;) Julio musiał poskramiać swój latynoski temperament a na scenie kipiało seksem 🙂 Jak on patrzył na te swoje chórzystki, no a było na kogo, było! Z jedną to buziaczki takie nie siostrzane uprawiał, że ho, ho! Chociaż może się nie znam na latynoskich pocałunkach i trochę koloruje, ale facet ciągle ma głód wiedzy o stosunkach damsko-męskich:)

Moje Drogie rzecz najważniejszą z tego wydarzenia zostawiłam na koniec.

Idol mojego Męża śpiewał bez żadnej przerwy prawie dwie godziny! Myśmy chyba bardziej się zmęczyli na widowni niż on na scenie:) Chwilami nie mogłam w to uwierzyć, niesamowita energia i ciągle piękna, niepowtarzalna i czysta barwa głosu. Naprawdę dał czadu:) Zresztą, sam się chwalił, że dużo może: jest ojcem wielu dzieci, nagrał 80 albumów a sprzedał ich ponad 300 milionów. Te liczby już chyba nie wymagają komentarza prawda:)

Jeśli chcecie przypomnieć sobie jeden z jego hitów to zapraszam na chwilę relaksu

to był udany dzień, pozdrawiam i namawiam dajcie się od czasu do czasu zwariować:)

Bożena Kubera-Oblińska

 

 

 

 

Zobacz więcej

Ktoś Ci musiał to w końcu powiedzieć!

To chyba jest jeden z odważniejszych tekstów jakie w życiu napisałam, ale wiedziałam, że taki dzień nadejdzie. Myślę, że każdy człowiek żyjący w XXI wieku powinien zająć stanowisko w tej sprawie, bo usprawiedliwianie się, że przecież to jest nam potrzebne do życia nie usprawiedliwia bezduszności, barbarzyństwa i ignorancji!

Czy wiesz, że człowiek  w ciągu całego swojego życia zjada przeciętnie blisko 7 tysięcy zwierząt. Tą przybliżoną liczbę oszacowała organizacja Vegetarian Calendar uściślając, że jest to:

– 11 krów
– 27 świń
– 30 owiec
– 80 indyków
– 2400 kurczaków
– 4500 ryb.

Brytyjski „The Guardian” podaje, że  przeciętny mieszkaniec Wysp zjada nawet 11 tysięcy zwierząt przez całe życie. Rocznie ogół mieszkańców Ziemi zjada około 230 mln ton mięsa a więc dwukrotnie więcej niż jeszcze trzy–cztery dekady temu.

Widzisz oczami wyobraźni tą całą gromadkę? Ja widzę i spieszę dodać, że nie jestem żadną nawiedzoną aktywistką  organizacji ochrony praw zwierząt. Gorzej jestem mięsożercą tak jak ty i zdecydowana większość ludzi na tej planecie. Jednak jestem człowiekiem i należę do tej części populacji, która nie uważa, że mamy prawo do bezmyślnego krzywdzenia innych, zwłaszcza tych słabszych. Przeciwnie etykietka homo sapiens to również odpowiedzialność za życie tej planety i innych gatunków żyjących w naszym otoczeniu.

Czy zabijanie zwierząt dlatego, że tak nas wychowano, że uznajemy  je za cenne źródło białka, tłuszczu i witamin pozwala traktować je w bezduszny i okrutny sposób?

Tylko dlatego, że sama nie jesteś katem nie chcesz pamiętać, że ten schabowy to była czująca istota? Już dawno udowodniono, że zwierzęta posiadają układ nerwowy, który pozwala odczuwać ból. Myślę, że gdyby każdy z nas obejrzał taką okrutna egzekucję na długo albo na zawsze zmieniłby upodobania kulinarne.

Nie wiem czy wiesz, ale zabijanym świniom przykłada się do skroni elektrody, które tylko ogłuszają, żeby szybko naciąć i spuścić krew. Jeśli świnia zdąży się wybudzić cierpi katusze!

Podobnie giną cielaki, krowy  i byki. Nie będę opisywała szczegółów i przypadków gdy zwierzę się wybudza, bo nie taki jest cel tej wypowiedzi. W Internecie nie brakuje tych sensacji. Ogrom okrucieństwa pokazują też dane opublikowane przez władze USA, które mówią, że rocznie może nawet 4 miliony żyjących kurczaków zostaje wrzuconych do wrzątku, bo maszyna, którą zaprogramował człowiek, nie sprawdza czy dokonały żywota przed tym zabiegiem.

Jak daleko posunie się człowiek, żeby zwiększać zyski, żeby było więcej i taniej?

Nie wiem czy zwracasz uwagę na fakt jak niskie obecnie są ceny mięsa, za ile można kupić jajko?

Przecież nie trzeba być profesorem akademii rolniczej, żeby wiedzieć, że za tymi zadziwiająco niskimi cenami kryje się chemicznie regulowany proces wzrostu, modyfikowane pasze i tony antybiotyków. Jest wiele prawdy w tym, że szczęśliwe kury znoszą zdrowsze jajka. Możesz to sprawdzić już dzisiaj, kup jajko za 25 groszy i takie za 90  i zobacz czy są jednakowej jakości.

Pisząc ten artykuł chciałam się skupić przede wszystkim na moralnych aspektach hodowli i uboju zwierząt, ale z tą produkcją, bo to jest po prostu produkcja wiąże się jeszcze inny poważny problem.

Odchody produkowane przez kurczaki, świnie i inne zwierzęta hodowlane sięgają 16,6 mld ton rocznie a to jest 60 razy więcej niż wytwarzają wszyscy ludzie zamieszkujący naszą planetę. Efektem ubocznym przemysłowej hodowli zwierząt jest emisja gazów cieplarnianych. Według raportu ONZ przemysłowa hodowla przyczynia się do powstania 7,8 mld ton dwutlenku węgla, co stanowi 18% emisji wszystkich gazów cieplarnianych na świecie. To około 40% więcej niż wszystkie środki transportu razem wzięte (samochody, ciężarówki, samoloty, pociągi i statki), które wytwarzają 13% dwutlenku węgla wędrującego do atmosfery ziemskiej. Ta gałąź działalności ludzkiej odpowiada też za 37% produkcji metanu i 65% podtlenku azotu, którym przypisuje się znaczący wpływ na efekt cieplarniany.

Ale nie piszę o tych smutnych faktach do producentów, do ludzi którzy nie widzą nic złego w swojej działalność twierdząc, że to przecież tylko zwierzęta, uprzedmiotowione środki produkcji.

Piszę do Ciebie, bo wierzę, że jesteś świadomą i empatyczną osobą, że jesteś dobrym człowiekiem. Nie oceniam i nie mówię, że tylko wegetarianizm Cię wyzwoli:)

Ale wiem, że już teraz możesz zrobić jeden mały krok, który zrobiony z tysiącami innych ludzi zmieni ten świat na trochę lepszy!

Jesz mięso, ok ale jedz mniej i tylko z ekologicznych hodowli!

Kupuj droższe ale zdrowsze jajka i przetwory mleczne!

Zdecyduj się na jeden dzień w tygodniu bez mięsa.

A jeśli to  wszystko co tu napisałam jeszcze Cię  nie przekonuje a wiem, że jesteś dobrym człowiekiem to pomyśl o tym, że ta zmiana uratuje kilka zwierzaków!!!

Na koniec pozwoliłam sobie na cytat, który pokazuje, że nie tylko pies jest przyjacielem człowieka (fakt autentyczny).

agriculture-84702_1280

„ Lily szybko przyzwyczaiła się do nowego domu. Obiegła wszystkie kąty.

Zaczęliśmy wyprowadzać ją na spacery. Po kilku dniach załatwiała swoje potrzeby tylko na dworze.

– Czy zastanawialiście się państwo nad tym, żeby nauczyć ją kilku podstawowych poleceń? – zaczepił nas któregoś dnia mężczyzna, kiedy spacerowaliśmy ze świnką po lesie w Powsinie.

Okazało się, że jest treserem zwierząt. Zwykle pracuje z psami, ale podjął się nauki naszej Lily. Teraz ona na komendę umie: siadać, stać, chodzić przy nodze. Lily uwielbia zabawy piłeczką, workiem foliowym, czym popadnie”:)

Życzę nam wszystkim, żebyśmy już za rok mogli powiedzieć o sobie, że uratowaliśmy takie właśnie wesołe, różowe ŻYCIE!

 

Pozdrawiam

Bożena Kuber-Oblińska

 

Ps. niedługo napiszę o tym czym zastąpić białko zwierzęce w twojej diecie, żebyś mogła podjąć wyzwanie i ograniczyć jego spożycie. Mając zdrową, młodą i energiczną wegetariankę w domu wiem o czym mówię:)

 

Źródło: http://www.polityka.pl/, http://siwasakti.pl/http://ciekawostki-abc-rodziny.pl/

Zapisz

Zobacz więcej

Słodkie lekarstwo, kosmetyk i deser!

Miód – wg definicji encyklopedycznej jest to słodki produkt spożywczy, wytwarzany przez pszczoły i inne owady, poprzez przetwarzanie nektaru kwiatowego, lub innych słodkich soków roślinnych. Pszczoły gromadzą go w plastrze, gdzie ulega dojrzewaniu. W zależności od surowca, z jakiego powstał miód, wyróżniamy miody:

  • nektarowe (kwiatowe)
  • spadziowe
  • mieszane (nektarowo-spadziowe lub spadziowo-nektarowe)

O właściwościach leczniczych miodu, wiedzieli już nasi przodkowie, którzy jego szerokie zastosowanie spisali w cudownych recepturach i przepisach.
Jako ciekawostkę można podać tu nieznaną chyba wszystkim właściwość miodu, który jest jedynym produktem, który się nie psuje. Znajdowano go w grobowcach faraonów i nadal nadawał się do spożycia. Warto go mieć w domowej spiżarni bo jego zastosowanie jest tak szerokie, jak paleta ziół,  z których korzystają pszczoły przy jego produkcji.

Przede wszystkim ma on działanie: 
antybiotyczne, przeciwwirusowe, przeciwzapalne, wykrztuśne, antyalergiczne, przeczyszczające, przeciwgrzybicze, tonizujące, pobudzające układ odpornościowy i przeciwrakowe.

Oczywiście dla ludzi przede wszystkim jest smacznym , naturalnym i aromatycznym produktem spożywczym, który dodatkowo można wykorzystać jako lekarstwo i środek pielęgnacyjny.
Najbardziej rozpowszechnione lecznicze zastosowanie miodu to:

  • kuracja uodparniająca, w postaci czystego miodu , lub wody z cytryną
       i miodem,
  • kuracja na gardło i katar, w postaci płukanki,
  • kuracja na wrzody żołądka, szybko ściąga i prędko goi w postaci mieszanki
     wody i miodu,
  • kuracja wzmacniająca oczy, w formie okładów z mieszanki wody z miodem,
  • mikstura na kaszel , składająca się z soku z 1 cytryny, 2 łyżeczek gliceryny
     i miodu dopełniającego szklankę,
  • kuracja na katar sienny, żujemy plastry lub świeży płynny miód,
  • maść na wrzody,
  • kuracja na przeziębienie, mieszanka mleka, miodu i czosnku,
  • kuracja na brak apetytu, łyżeczka miodu przed posiłkiem,
  • specyfik na niemiły oddech, w postaci cukierków złożonych z miodu ,
    rozmarynu, cynamonu, szałwii i gałki muszkatołowej i goździków,
  • kuracja na odchudzanie, 2 łyżeczki miodu na czczo,
  • kuracja na problemy z zaparciami, woda z miodem na czczo,

W tym miejscu warto dodać, że miód rozpuszcza się w wodzie na 12 godzin przed spożyciem, w celu lepszego rozpuszczenia składników.

Ten cudowny dar natury znalazł również szerokie zastosowanie w kosmetyce jako składnik maseczek, kremów, płynów do kąpieli i naturalnego peelingu.
Chociaż wielu ludzi uważa, że miód to zwykły węglowodan, w rzeczywistości to prawdziwa bomba energetyczna złożona z mieszaniny enzymów, kwasów organicznych, estrów, pierwiastków śladowych, białek, hormonów i witamin.

Warto pamiętać o cudownych właściwościach złotego leku natury, no i możesz go przechowywać bez obawy, że się zepsuje, a jak jest ważny dla naszego zdrowia i urody to już cię chyba przekonałam:)

Pozdrawiam i życzę dużo, dużo zdrowia.

Bożena Kubera-Oblińska

Zobacz więcej