Czy to nie cud???

Nie wiem kto napisał ten wierszyk, ale to z pewnością mądry człowiek był.

Ponieważ nie mogłam się powstrzymać, pozwoliłam sobie na małą, soczystą puentę:-)

                                                             😛   😀   😉   😛   🙄 

Ludzie mówią- cudów nie ma!

Moje zdanie na ten temat jest odmienne,

bo uważam, że się wiele cudów zdarza.

Bo czyż nie jest cudem właśnie, że gdy ktoś wieczorem zaśnie,

w snach swych widzi obce kraje, chociaż w łóżku pozostaje?

Nikt się nie spodziewa chyba, że się zrośnie zbita szyba,

lecz gdy kości się zrastają, ludzie to za normę mają.

Gdyby rysa na lakierze sama znikła, mówiąc szczerze

cud to byłby!

Z ręki rana jakimś cudem znika sama….

Choć nie myślisz o tym wcale, twoje serce bije stale

I to też jest cud prawdziwy,

Że się rano budzisz żywy …

Cudem też jest życia trwanie i chodzenie, oddychanie.

To, że z dwóch komórek małych, może powstać człowiek cały!

Mamy więc na każdym kroku moc codziennych cudów wokół.

 

A teraz ode mnie:-)

 

Więc człowieku, babo , chłopie ciesz się z życia!

Czy to w domu, na urlopie, w toalecie i na diecie,

bo za chwilę, za momencik możesz stracić magię BYCIA,

i już nigdy nie doświadczysz, nawet cudu dupska tycia!!!

 

pozdrawiam i namawiam: uwierz proszę,

 jesteś CUDEM!!!

Bożena Kubera-Oblińska

 

 

Zobacz więcej

Ile słodkich grzeszków masz dzisiaj na sumieniu :-)

Nie wiem czy wiecie, ale dawno, dawno temu, nasz Tłusty Czwartek

był obchodzony cały tydzień:-):-):-)  Matko i Córko, kto taki maraton obżarstwa

mógł przeżyć? No po takim świętowaniu,

to te 40 dni postu były absolutnie uzasadnione:-)

Mam nadzieję, że Twój Tłusty Czwartek będzie

zgodny z tradycją, ale w wersji light:-)

pozdrawiam serdecznie

Bożena Kubera-Oblińska

Zobacz więcej

Dlaczego odchudzanie nie działa, a może TY chcesz być gruba?

Pewnie niektóre z Was czytając tytuł artykułu popukały się w głowę, mówiąc do mnie kilka niecenzuralnych słów:)

Fajnie, że mnie teraz obok Ciebie nie ma:):):)

A teraz bez żartów przecież wiem, że Ci zależy, już tyle razy próbowałaś schudnąć.

Poświęcałaś się, głodowałaś, odmawiałaś sobie ulubionych smakołyków, wyciskałaś siódme poty na siłowni, jak ktoś może mówić, że chcesz być gruba?

Przepraszam nikt nie twierdzi, że się nie starałaś, ale czy zastanawiałaś się, dlaczego mimo tylu prób ciągle jesteś tu gdzie jesteś? Może gdzieś głęboko, podświadomie chcesz zatrzymać swoje oponki na brzuszku bo:

1/ objadanie się to najprostszy sposób na wyrażanie emocji, tych dobrych i tych złych. Kiedy coś nie wychodzi- batonik a jak coś wychodzi też batonik. Może twoja podświadomość jeszcze z dzieciństwa pamięta taki przekaz, że jedzenie to nagroda, zwłaszcza słodycze. Jak się dziecko przewróciło, to żeby nie płakało dostało czekoladkę, a jak posprzątało zabawki, to w nagrodę też dostało ulubiony „węglowodan prosty”:) No i tak jest do dzisiaj, najprościej swoje emocje poczęstować CUKREM:)

2/ boisz się kolejnej porażki. Wszyscy widzieli, że próbowałaś, więc po co się narażać na drwiny i ośmieszenie. Może to kolejny wzorzec z dzieciństwa, w którym mówiono Ci, nie rób, nie wolno, jesteś za mała, nie dasz rady. Tylko właściwie czyje są te lęki, Twoje czy Mamy, Taty  a może Babci?

Nie, nie Babcie dodają skrzydeł swoim Wnusiom, wiem coś o tym:)

Dzisiaj jesteś dorosłą osobą i to Ty świadomie możesz powiedzieć z miłością: kochani wiem, że wtedy robiliście to z troską o moje zdrowie, ale dzisiaj dziękuję i żegnam się z waszymi lękami.

3/zmiana straszy. Każdy z nas w większym czy mniejszym stopniu boi się zmian. Dlatego strach przed nieznanym sabotuje nasze działania i często już na poziomie myśli toczymy walkę, o to czy warto zacząć coś nowego czy nie. Stare podejście choć nie zadowala jest znane, w pewnym sensie jest bezpieczniejsze, bo wiemy czego się spodziewać. A nasz mózg reaguje od pradziejów na nową sytuację na zasadzie atakuj albo w nogi:)

Tu przyjdzie Ci z pomocą pewna metoda zwana „kaizen” ( japońska metoda zarzadzania) co w prostym tłumaczeniu oznacza metodę małych kroków. Więc jeśli zdecydujesz się jeszcze raz to pamiętaj, że wszystko co nie straszy twojego mózgu, jest możliwe do osiągnięcia:)

4/ wygoda jest najważniejsza. Nie chcesz zmieniać stylu bycia, bo dobrze jest jak jest. Rano zjesz albo nie, a potem lunchyk w pobliskim barze, a na obiad zamówiona pizza, chińskie albo kebab!!! No może jeszcze wieczorne pojadanie, bo film wciągający.

Szybko żyjesz i szybko jesz, bo chcesz mieć chwilę spokoju, chcesz się zrelaksować po ciężkim dniu i najczęściej kosztuje Cię to dodatkowe kalorie np. na piwie ze znajomymi.

Tak można żyć, oczywiście , że można i o zgrozo, tak żyje większa część naszego społeczeństwa. Tylko do czego prowadzi taki styl życia wszyscy już wiemy. Ty zresztą wiesz najlepiej, bo jeżeli czytasz ten artykuł to znaczy, że w końcu powiedziałaś DOSYĆ! To znaczy, że chcesz coś zmienić i potrzebujesz tylko małej podpowiedzi i wsparcia. To akurat mogę Ci zagwarantować:)

5/bo jesteś zwykłym leniem! Sorry, jeśli to oczywiście dotyczy Ciebie, ale ktoś to musiał w końcu powiedzieć. Ludzie są z natury leniwi, jedni bardziej, drudzy mniej i to jest fakt. Pytanie tylko jakie są w tej chwili twoje priorytety i jaką masz motywację, żeby coś zmienić?

Nie wiem ile masz lat i jak duży zapas tłuszczu zabezpieczyłaś sobie na ciężkie czasy, ale już teraz doradzam, zacznij proces wietrzenia magazynów. Ten zapas już się przeterminował i czas się go pozbyć. Możesz kontynuować ten samobójczy maraton do otyłości olbrzymiej, do cukrzycy typu II,  nadciśnienia, degeneracji kręgosłupa i w końcu zawału albo wylewu. Tylko czy tak ma wyglądać Twoje życie, przecież możesz to zmienić! Oczywiście, że możesz tylko musisz sama CHCIEĆ . Chcieć dla siebie, dla swojego dobrego samopoczucia, żebyś się sobie podobała, żebyś była z siebie dumna i żebyś mogła spojrzeć w lustro i z łezką w oku powiedzieć:

DAŁAM RADĘ!!!!

Potem możesz wysłuchać komplementów swojego faceta, koleżanek, Mamy i Taty i ostatecznie umieścisz na swoim profilu parę fotek, żebyśmy mogły z zazdrością wysłać Ci : Lubię to!

To może być scenariusz na twoją najbliższą przyszłość, więc zrób pierwszy krok.

Ważne żeby nie popełniać starych błędów!

Jeśli od dawna  nosisz tą decyzję w sobie,  przygotuj się do tego kroku i sprawdź jaka dieta jest dla Ciebie odpowiednia, bo że wszystko nie jest dla wszystkich to już chyba wiesz, prawda:)

W najbliższych dniach na stronie www.sosdlazdrowia.pl i na fanpagu pojawi się kilka artykułów, które dostarczą wiedzę pomocną w podjęciu tej ważnej decyzji.

A już 15 listopada będziesz mogła wykonać test, który pokaże jakim typem metabolicznym jesteś  i jaka dieta jest idealnie dopasowana do twojego profilu genetycznego. Ta wiedza pomoże Ci zrzucić zbędne kilogramy, ale co ważniejsze przywróci homeostazę, dobre samopoczucie i zdrowie.

 

Pozdrawiam

Bożena Kubera-Oblińska

Ps. już w najbliższym artykule dowiesz się, co to jest typowanie metaboliczne, i dlaczego różnimy się profilem żywieniowym:)

 

Zobacz więcej

Oj nie narzekaj, nie narzekaj:)

Drogie Panie jeśli planowałyście jakieś jesienne porządki,

może małe naprawy przed jesiennymi pluchami to już najwyższa pora,

żeby się za to zabrać. Mam nadzieję, że w tych zmaganiach

jak zawsze możecie liczyć na swoich życiowych partnerów.

No chyba żeby nie:) ,

albo wolicie wziąć sprawy w swoje ręce:)

pozdrawiam

Bożena Kubera-Oblińska

 

Zobacz więcej

Wesołe odchudzanie:)

Tradycyjnie w weekendowe popołudnie polecam dawkę humoru,
to najzdrowszy przepis na zdrowie. Okazuje się, że i śmiech i strach
pomagają spalić nadprogramowe kalorie.

A to dlatego, że głośny, serdeczny śmiech zmusza do wysiłku kilkadziesiąt mięśni w naszym ciele. Jak podają naukowe źródła 15 minut śmiechu spala około 50 kcal. Może więc warto w weekendowe popołudnie wybrać się do kina na dobrą komedię, albo skorzystać z telewizyjnej oferty.

Horrory też całkiem nieźle sprawdzają się jako sposób na odchudzanie. Trwający 1,2-1,5 godziny seans pozwala się pozbyć od 100 do 200 kcal. Czy jednak warto narażać organizm na taką dawkę stresu?
Osobiście nie lubię tego typu rozrywki ale dobry film sensacyjny i owszem, tu też można przeżyć chwile grozy i zmusić organizm do bardziej wytężonej pracy 🙂
Gdy się boimy wdychamy więcej tlenu, krążenie krwi przyspiesza, a pod wpływem adrenaliny nasze mięśnie przygotowują się do wysiłku, co wiąże się ze zwiększonym spalaniem kalorii.
Okazuje się więc, że i strach i radość są Twoimi sprzymierzeńcami, gdy realizujesz swój plan fit.
Żeby już dzisiaj pomóc Ci w tych zmaganiach proponuję małą, odchudzającą wręcz porcję żartów o odchudzaniu:)
Oto pierwszy:
Najnowsze badania dowodzą, że kobieta, która ma kilka kilogramów nadwagi
żyje dłużej niż mężczyzna, który o tym wspomni…
:):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):)
a to drugi:
Przychodzi kobieta do apteki:
– Macie jakiś skuteczny środek na odchudzanie?
– Tak. Plastry.
– A gdzie się je przykleja?
– Na usta.
 :):):):):)):):):):):):):)
i ostatni:
dwie koleżanki:
– Ale się odchudziłaś, jak to sie stało?
– Mąż mnie zdradza i z tej zgryzoty jeść nie mogę
-To sie z nim rozwiedź.
-Co to to nie, chcę jeszcze schudnąć 8 kilo
:):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):)
pozdrawiam i życzę wesołego weekendu i odchudzania
Bożena Kubera-Oblińska
Zobacz więcej