Wesołe odchudzanie:)

Tradycyjnie w weekendowe popołudnie polecam dawkę humoru,
to najzdrowszy przepis na zdrowie. Okazuje się, że i śmiech i strach
pomagają spalić nadprogramowe kalorie.

A to dlatego, że głośny, serdeczny śmiech zmusza do wysiłku kilkadziesiąt mięśni w naszym ciele. Jak podają naukowe źródła 15 minut śmiechu spala około 50 kcal. Może więc warto w weekendowe popołudnie wybrać się do kina na dobrą komedię, albo skorzystać z telewizyjnej oferty.

Horrory też całkiem nieźle sprawdzają się jako sposób na odchudzanie. Trwający 1,2-1,5 godziny seans pozwala się pozbyć od 100 do 200 kcal. Czy jednak warto narażać organizm na taką dawkę stresu?
Osobiście nie lubię tego typu rozrywki ale dobry film sensacyjny i owszem, tu też można przeżyć chwile grozy i zmusić organizm do bardziej wytężonej pracy 🙂
Gdy się boimy wdychamy więcej tlenu, krążenie krwi przyspiesza, a pod wpływem adrenaliny nasze mięśnie przygotowują się do wysiłku, co wiąże się ze zwiększonym spalaniem kalorii.
Okazuje się więc, że i strach i radość są Twoimi sprzymierzeńcami, gdy realizujesz swój plan fit.
Żeby już dzisiaj pomóc Ci w tych zmaganiach proponuję małą, odchudzającą wręcz porcję żartów o odchudzaniu:)
Oto pierwszy:
Najnowsze badania dowodzą, że kobieta, która ma kilka kilogramów nadwagi
żyje dłużej niż mężczyzna, który o tym wspomni…
:):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):)
a to drugi:
Przychodzi kobieta do apteki:
– Macie jakiś skuteczny środek na odchudzanie?
– Tak. Plastry.
– A gdzie się je przykleja?
– Na usta.
 :):):):):)):):):):):):):)
i ostatni:
dwie koleżanki:
– Ale się odchudziłaś, jak to sie stało?
– Mąż mnie zdradza i z tej zgryzoty jeść nie mogę
-To sie z nim rozwiedź.
-Co to to nie, chcę jeszcze schudnąć 8 kilo
:):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):)
pozdrawiam i życzę wesołego weekendu i odchudzania
Bożena Kubera-Oblińska
Zobacz więcej

Dieta “dziękuję za…”

Wczoraj zupełnie przypadkowo natknęłam się na piękny film, który pewnie każdy z nas już widział wiele razy ale…Mnie wkręcił ale i zmusił do refleksji.
Film zatytułowany „ Za wcześnie umierać” opowiada o zmaganiach zamożnego i wykształconego chłopaka z białaczką. Mówi o jego walce z tą ciężką chorobą, o lęku przed śmiercią i o rodzącej się miłości, która poddawana jest wielu trudnym próbom.
Można powiedzieć wzorcowy melodramat, wyciskacz łez, no nic ambitnego.
Ale właśnie wczoraj po wiadomości, że zmarła Pani Maria Czubaszek ten film miał dla mnie szczególną wymowę.
Czy zdarza Ci się pomyśleć, że teraz właśnie w tej minucie
ktoś odchodzi?
kobieta,
mężczyzna,
dziecko:(
Ktoś komuś bliski, drogi a może najważniejszy.
Ja jestem tu, teraz, oddycham, mam plany, marzenia
i ciągle mam szanse na ich spełnienie.
Każdy dzień to prezent od życia.
Pamiętam o tym i co wieczór dziękuję za ten cudowny dar,
bo tak naprawdę nic cenniejszego nie można nikomu podarować, prawda?
Dlatego każdego ranka przyrzekam sobie, że go nie zmarnuje.
Choć na chwilę warto się zatrzymać i
nie jęczeć,
nie biadolić,
nie narzekać,
nie gonić,
ale być wdzięcznym za to, że JESTEŚ:)
Więc jak Ci się zdarzy taki trudny i smutny czas, to wieczorem
kładąc się do łóżka pomyśl za ile rzeczy możesz życiu podziękować?
Za zdrowie, za rodzinę, za Córki, za Wnusie, za moją Bratnią Duszę, dom, za pracę, za przyjaciela, za kota), za uśmiech sąsiada, za…….
Resztę dopisz sama a im więcej tych małych szczęść będziesz umiała wyliczyć
tym więcej szczęścia do Ciebie przyjdzie, zapewniam!
Ja tą dietę wdzięczności stosuję codziennie i każdemu polecam, bo trochę pokory w życiu nikomu nie zaszkodziło, przeciwnie to samo zdrowie:)
Pozdrawiam serdecznie
Bożena Kubera-Oblińska

Zobacz więcej